Scenariusz uroczystości na święto powitania wiosny

Scenariusz uroczystości na święto powitania wiosny

"Powitanie wiosny"

Zadania edukacyjno -  wychowawcze:
- zapoznanie z ludowymi tradycjami, dotyczącymi pożegnania zimy i powitania wiosny;
- budzenie wrażliwości na piękno przyrody i zwrócenie uwagi na konieczność jej ochrony;
- zebranie wiadomości o zwiastunach wiosny;

Narrator
Raz w czasie poranka ulepiły dzieci w przedszkolnym ogródeczku małego  Bałwanka. Miał on śniegową głowę, śniegowy brzuszek, miał ze śniegu rączki, a nawet kożuszek. Śniegowy Bałwanek zuch nie lada, miał w ogródku sąsiada.  Ten sąsiad... ach to był na wróble strach.
Strach na wróble kochał lato, a nie lubił zimy.  Więc sprzeczał się z bałwankiem srogie strojąc miny.

Strach trzęsąc się
Cóż to ciekawego masz Bałwanku w zimie?
Chłodno, głodno, kto mądry kuli się i śpi.

Bałwanek
Lepsza zima niż lato.
Ale ty się na tym nie znasz.
Zimno ci , boś chudy.
Brzuszek masz z kija, a w kapeluszu pełno dziur.

Strach
Ten kapelusz ma ze sto lat i niech byle Bałwanek się z niego nie śmieje.
Bo ja mam ręce z kija, a kij mocno bije. Stuku puku!

Bałwanek
Aj Strachu! Nie złość się bo tego nie znoszę.
Ja wolę zimę, ty wolisz lato – zgoda i na to.

Strach
Masz słuszność Bałwanku śniegowy.
Skoczmy po rozum do głowy: nie kłóćmy się, pogódźmy się.
Niech żyje zgoda Bałwanku!

Bałwanek
Niech żyje zgo....

Narrator
Lecz Bałwanek zamiast słów – kichnął

Bałwanek
Apsik! Apsik – Apsik!

Strach
Co to?

Bałwanek
Nic. Apsik! Cieknie mi z noska jak ze strumyka. Ratuj Straszku, bracie.

Narrator
I Bałwanek się rozpłakał, bo nie tylko ciekło mu z noska.
 Rozpływały się powoli jego rączki, nóżki i brzuszek.
Musiał Bałwanek podpierać się o Straszka,
bo czuł się coraz słabszy i stawał się coraz chudszy.

Strach
To odwilż Bałwanku! To zbliża się wiosna.
Słyszysz jak calutki świat śpiewa.

Narrator
I rzeczywiście wysoko nad obłokiem,
śpiewał maleńki dzwonek.
To pierwszy poseł wiosny
– szary ptaszek, skowronek.

Skowronek
Tirli Tirli
Grzeje słonko!
Na świętego Grzegorza
Pójdzie zima do morza!

Strach
Nie ma co płakać i lamentować
musisz Bałwanku za zimą do morza wędrować.

Chórek - śpiewa: „Uciekaj zimo” - piosenki Misia i Margolci
Na scenę wchodzą kolejno:
Gile: - Koniec zimy, koniec zimy.
Wiosna, wiosna nadchodzi.               

Zima, zima ucieka.                             
Choć ucieka, wciąż chłodzi,
Choć się żegna, wciąż zwleka
Idź już, zimo uparta,
Bo słoneczko cię zmoże.

Zazielenią się drzewa,                       
Bazie wyjdą z osłonek,
A nad polem zaśpiewa
Zwiastun wiosny - skowronek.

n-lka 1
Czy wy też chcecie, żeby przyszła wiosna? O, mamy gościa, pan listonosz. Co pana do nas sprowadza?
Pan Listonosz:  
- Czy to wy jesteście przedszkolakami, które czekają na wiosnę?
Przyniosłem wam od niej list:

n-lka 1
Drogie dzieci!
Nie mogę już się doczekać spotkania z wami. Chcę przylecieć z ptakami i okryć ziemię zielenią i kolorowym kwieciem. Niestety "zła zima" zamknęła wrota pieczary, w której przebywałam podczas letnich upałów, jesiennych chłodów i zimowych mrozów. Otworzy je dopiero wówczas, gdy udowodnicie, że jesteście gotowi na moje przyjście. Czekają na was zadania do wykonania. Jeśli sprawnie, dokładnie i poprawnie poradzicie sobie z nimi - na pewno się spotkamy. Życzę powodzenia, Wiosna

n-lka 2
Jesteście gotowi do podjęcia wyzwania wiosny? No, to do dzieła.

n-lka 1
Zaraz, zaraz! Zanim zacznie się zabawa, musimy wyjaśnić jej zasady. Na początek sprawdzimy, czy wszystkie zaproszone grupy są obecne. Dzieci z wywołanej grup powtarzają okrzyk "Owszem, owszem, tak, tak, tak".

n-lka 2
Słyszę, że jesteście gotowi, ale jeszcze nie wiecie,  Ale to nie wszystko. Musicie bardzo uważnie słuchać tego, co będą mówiły postacie, które za chwilę się tu pojawią. O, ktoś tu się zbliża.

Wiewiórka:    
- Choć wiatr jeszcze chłodny i śnieg często pada.
Ktoś wiosenne figle w polu, w lesie płata:
To trawę zazieleni, to kwiat wymaluje,
Z promieniami słońca cichutko tańcuje.
Pukanie do drzwi.
Wiewiórka:     
Kto tam?

Jaskółka
- To ja - czarna jaskółeczka.
Czy można już pod strzechą budować gniazdeczka?

Wiewiórka:    
- Wiosny jeszcze nikt nie widział, jaskółko maleńka,
Ale chodź tu do nas, poczekaj na pieńku.

Pukanie do drzwi

Wiewiórka:
Kto tam?

Jeż:   
- Aaa! Słonka mnie zbudziło.
Chyba pora wstawać,
Przed norką posprzątać,
W kątach pozamiatać.

Wiewiórka:
Jeżyku, jeżyku, nie widziałeś wiosny?

Jeż:  
- Cóż masz wiewióreczko głosik tak żałosny?
Nie widziałem jeszcze upragnionej wiosny.
Ale jest na pewno już bardzo bliziutko,
Bo na dworze cieplej, a w norze suchutko.

Chórek dzieci-
Ciepły wietrzyk wieje,         
Wieść radosną niesie,
Że fiołki i sasanki
Zakwitły już w lesie.

Wietrzyku kochany              
Lećże w ciepłe kraje.
Powiedz ptaszkom, że już u nas
Zielenią się gaje.
Skowronkowi szepnij
Jak się bawią dzieci.
Niech ptaszyna ulubiona
Znów do nas przyleci.

n-lka
- O... Jakiś szum... Jakiś daleki śpiew...
Ach, to ptaki wracają zza sinych mórz...

Ptaki:  
Przez góry, przez lasy lecimy tu,
Już skrzydła pomdlały, już brak nam tchu.
Choć droga daleka, lecz gniazdko nas czeka
Rodzinne gniazdeczko najmilsze nam.

Dzieci
Serdecznie ptaszyny, witamy was.
Wraz z wami nastąpi wiosenny czas.
Witajcie, witajcie, do gniazdek wracajcie,
Po trudach podróży spoczniecie tam.

Siadają w kątku a na scenę wchodzi ogrodnik i ogrodniczki

Ogrodnik:
- W ogrodzie, moi drodzy, mamy mnóstwo pracy.
Trzeba zgrabić liście i zasadzić kwiaty!

Ogrodniczki
-My rzodkiewkę, cebulę i marchew siejemy,
A gdy będą wschodzić, to je okopiemy.
Na grządkach wyrośnie fasola, marchewka
Sałata i groszek, czerwona rzodkiewka.

Piosenka: „W naszym ogródeczku”

Na scenę wchodzi chłopiec z baziami

Chłopiec:
- Przyniosłem wam bazie z tej wierzby znad rzeczki.
Wyglądają ślicznie - jak małe koteczki.

Ogrodnik:
- Tak dużo gałązek przecież rwać nie musisz!
Z czasem wszystkie zwiędną, a ty je wyrzucisz.

Chłopiec:
- Rozdam wszystkie dzieciom,
Nikt już nowej gałązeczki z drzewa nie oberwie!

Ogrodnik:
- Nie zrywajcie kwiatów! Gałązek nie łamcie!
Piękne drzewa wokół z dala podziwiajcie.

Piosenka: „SOS dla Ziemi” Majki Jeżowskiej

n-lka
Bocianku klekocie, wiosny nie widziałeś, gdy z cieplutkich krajów wysoko leciałeś?

Bocian:
- Kle, kle, kle!
Widziałem jak Marzannę dzieci drogą niosły.
Są już niedaleko, koło starej sosny.

Dzieci:  (grupka dzieci idzie i śpiewa niosąc Marzannę)
- Ruszamy gromadą, wesołym pochodem,
Niesiemy Marzannę nad zieloną wodę.
Radują się drzewa, weselą się domy,
Niesiemy Marzannę - chochoła ze słomy.
Wrzucimy do wody niedobrą boginię,
Niech prędko do morza zła zima popłynie.

n-lka
- Wiosno, prosimy do nas!
Wiosna: (zza sceny)
- Nie przyjdę, bo u was jeszcze zima, Marzanna.
n-lka
- Co mamy z nią zrobić?
Wiosna:
- Wysłać ją do morza!
n-lka
Ale jak to zrobić? Kto nam może pomóc?
Listonosz:
- Ja mam na to radę. Rzecz wszak oczywista. Pudło, sznurek, znaczek i już problem pryska.
Dziecko:
Rada wyśmienita. Zróbmy to szybciutko. Włóżmy ją do pudła, zaklejmy równiutko. Wyprawmy złą zimę na morza szerokie. Niech zginie, przepadnie i nie wraca już, bo wiosna już czeka za progiem, tuż, tuż.

Zapakowanie Marzanny do pudła i wyniesienie go przez Listonosza. Wchodzi Wiosna
Dziecko: A teraz, gdy zima poszła już daleko, zatańcz z nami, wiosno nad zieloną rzeką.

Piosenka: „Maszeruje wiosna”- z układem tanecznym

Wiosna:
Pierwszy obudził się pierwiosnek, potem chochoły spadły z róż
Skowronek śpiewem wołał wiosnę. Żebym na pole przyszła już. I tak też zrobiłam zostanę z wami aż do lata.

 

Autorzy: mgr Katarzyna Mięsikowska, mgr Justyna Strzebińska

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi