"Smerfy" scenariusz przedstawienia

"Smerfy" scenariusz przedstawienia
3.7
3 oceny
Oceń
Drukuj

Na motywach bajki telewizyjnej "Smerfy".

Słychać głos narratora

Dawno, dawno temu… banalne…
Za 7 górami, za 7 lasami. Nie, zbyt oklepane…
Gdzieś daleko…,a może całkiem blisko...                            

O, mam….!Z dala od hałasu, w samym środku lasu,
Tam gdzie gęste knieje, tam się rzecz ta dzieje…

Dzieci śpiewają piosenkę na melodię: "Hej dzieci…"

Hej, dzieci jeśli chcecie zobaczyć Smerfów las
Na występ zapraszamy Was!
A teraz cicho bądźcie i wygodnie się rozsiądźcie,
bajkę już rozpocząć czas!
Kto się boi Gargamela, niechaj zaraz idzie spać.
To nie jest dla tych co się lubią bać.
Hej, dzieci jeśli chcecie zobaczyć Smerfów las
Na występ zapraszamy Was!
A teraz cicho bądźcie i wygodnie się rozsiądźcie
bajkę już rozpocząć czas!
Uwaga Smerfy! Zbliża się niebezpieczeństwo!
Kryjcie się! To Gargamel!

Scenka I
Gargamel chodzi po lesie i szuka Smerfów


GARGAMEL
Gdzie się podziały te wstrętne niebieskie stworki?
Nigdzie nie mogę ich znaleźć. Ale znajdę na was sposób, wy nędzne małe gadziny!
Klakier, idziemy do domu, muszę wezwać posiłki…
Idą do domu, Gargamel dzwoni..
Halo, Hogata?
HOGATA
Czego!!!
GARGAMEL
No dzień dobry, dawno się nie widzieliśmy.. Co u ciebie słychać?
HOGATA
Czego chcesz???
GARGAMEL
Coś taka nie w humorze?
HOGATA
Jak dzwonisz, to znaczy, że czegoś chcesz..
GARGAMEL
Nie…Ja tylko tak…przez wzgląd na stare dobre czasy….
HOGATA
Nie truj , nie urodziłam się wczoraj…
GARGAMEL
Wiem…
HOGATA
CO??/!!!
GARGAMEL
Nie, nie, nic. Tak tylko… kaszlnąłem…
HOGTA
No to gadaj o co chodzi, bo mi się zupa warzy..
GARGAMEL
No, dobra słuchaj…Nie mogę złapać tych małych niebieskich Smerfów. Musisz mi pomóc..
HOGTA
Muszę? Muszę!!?? Nic nie muszę
GARGAMEL
Proszę, w imię naszej zardzewiałej miłości..
HOGATA
Hmmm Mów dalej…

GARGAMEL
Wyobraź sobie, jak razem przyrządzamy te niebieskie bestyjki…

HOGATA
Razem???
GARGAMEL
No tak, jak za dawnych dobrych czasów…
HOGATA
No dobra, pomogę ci, ale na moich warunkach. Jasne?!
GARGAMEL
Jak słońce…Mam nadzieję, że nie będę żałować…

Scenka II
Hogata, przebrana za dziewczynkę, siedzi pod drzewem i płacze. Nadchodzi Sasetka…
SASETKA
Hej, kim ty jesteś? Co się stało?
HOGATA
Zgubiłam się…Nie mogę znaleźć drogi do mojego domu….Mama na pewno już mnie szuka,
A ja nawet nie wiem, gdzie jestem…Ja chcę do domu.!!!!
SASETKA
Nie płacz. Zaraz coś wymyślimy…Mam pomysł, chodź ze mną …Papcio Smerf na pewno pomoże ci wrócić do domu…On jest bardzo mądry…
Idą do wioski. Hogata po drodze zdejmuje przebranie i przygotowuje worek.
HOGATA
Ha!!! Mam was, wy małe niebieskie pluskwy!!! Teraz pójdziemy do Gargamelcia, a on w zamian za was zrobi dla mnie wszystko…odchodzą

Scena III
Z lasu wracają: Papa Smerf, Ważniak, Smerfetka, Laluś
PAPA SMERF
Kochani już jesteśmy!!! Co tu tak cicho?
ŁASUCH
Gdzie się wszyscy podziali?
WAŻNIAK
Wiem, to na pewno jakiś głupi kawał, ja na ich miejscu…
PAPA
Cicho ważniaku! Cos musiało się stać!
SMERFETKA
Ważniaku, wszyscy nie zrobiliby głupiego kawału. Papa ma rację. Coś się wydarzyło…
ŁASUCH
Ale co???
SASETKA
Papciu, Papciu!! To wszystko moja wina. To była Hogata, ale ja jej nie poznałam…Ona zabrała wszystkie Smerfy!   To wszystko przeze mnie… Papciu, ratuj ich!!!
PAPA
Sasetko, uspokój się. Muszę pomyśleć….Już wiem… Idziemy…wychodzą

Scenka IV
Dom Gargamela W kuchni Gargamel i Hogata
HOGATA
No i co powiesz???Jak myślisz co jest w tym worku??
GARGAMEL
Nie wierzę! To naprawdę Smerfy??! Dawaj mi je szybko!
HOGATA
Hola, hola, nie tak prędko… Najpierw mnie pocałuj!
GARGAMEL
Co??!! Oszalałaś na stare lata? Amorów ci się zachciewa?!
HOGATA
Nie? to nie
GARGAMEL
No już dobrze, dobrze…Podchodzi i całuje Hogatę w policzek i wyciąga rękę po worek
HOGATA
Nie tak prędko. Teraz posprzątaj tu trochę…Straszny bałagan…
Gargamel zaczyna porządki
PAPA
Gargamel chyba żałuje, że o pomoc poprosił Hogatę.   
SMERFETKA
Papa chyba ma rację. Gargamel nie wygląda na uszczęśliwionego…
ŁASUCH
Może jak by coś zjadł, to by mu się poprawiło?
WAŻNIAK
Ja zawsze wiedziałem, że z kobietami to tylko kłopot…
LALUŚ
Nie przesadzaj. Wydaje mi się, że bycie kobietą nie byłoby takie złe…
PAPA                                                          
A teraz Smerfy - posłuchajcie uważnie…Sasetko, zostaniesz tutaj, gdyby coś się stało, szybko wrócisz do wioski.
Ty Smerfetko i Łasuchu odwrócicie uwagę Gargamela, a my spróbujemy uwolnić Smerfy…
SMERFETKA ŁASUCH
Halo, halo, Gargamelciu!
PAPA
Ważniaku szybko, schowaj się za workiem, Lalusiu, weź nożyce…
HOGATA
A kogóż my tu mamy? Proszę, Proszę…Myślicie, że przechytrzycie największą z czarownic?! Niedoczekanie!!!
Hogata łapie Smerfy i wiąże je liną.

Scenka V
WAŻNIAK
Wiedziałem, że tak będzie…Ale nikt mnie nie chciał słuchać…I co teraz? Siedzimy tu związani i nie ma nikogo, kto mógłby nas uratować. Kiedyś napiszę o tym książkę. Zawrę w niej…
LALUŚ
Ważniaku, przestań się wymądrzać! Od tego twojego narzekania, moja cera robi się szara. Papa Smerf na pewno jakoś wybrnie z tej nieco trudnej sytuacji. Ja po prostu będę się relaksować i spokojnie poczekam, aż Papa coś wymyśli. Poza tym jak się martwię to marszczy mi się czoło i szybko mogą mi się zrobić zmarszczki, a to byłoby straszne…
WAŻNIAK
Myślisz tylko o swoim wyglądzie, a nie interesuje cię co się z nami stanie. Muszę myśleć za wszystkich…Moim zdaniem sytuacja jest beznadziejna i tylko cud nas uratuje..
LALUŚ
Dbanie o własny wygląd jeszcze nikomu nie zaszkodziło. A zresztą co może wiedzieć ktoś, kto ma przetłuszczone włosy i wągry na nosie!
WAŻNIAK
Wolę mieć więcej na nosie niż pusto w głowie..
SMERFETKA
Przestańcie natychmiast! To nie ważne jak kto wygląda. A w ogóle, to przyszliśmy tu w jakimś celu, prawda? A wy w takiej chwili myślicie tylko o sobie…
ŁASUCH
Smerfetka ma rację. Wy się kłócicie, a ja jestem głodny….
PAPA
Uspokójcie się! Muszę pomyśleć, a przez was nie mogę się skupić...

Scenka VI
HOGATA
Gargusiu, posprzątałeś? A umyłeś naczynia? Słuchaj, skocz do sklepu, kup mi coś słodkiego..
GARGAMEL idzie do sklepu
Dlaczego? Za co? Co mnie podkusiło żeby zadzwonić do tego wstrętnego babsztyla…Na co mi to był, Tak bym sobie spokojnie polował na te niebieskie karaluchy…A teraz? Zanim mi je odda, to ja przecież osiwieję, wyłysieję i stracę ostatnie zęby…
Muszę jakoś się jej pozbyć, ale jak? Przecież ona jest gorsza niż rzep na psim ogonie … Ciekawe co jeszcze wymyśli, aż boję się wejść do własnego domu…
Słychać głos Papy Smerfa
PAPA
I co tak narzekasz Gargamelu? Czyżby Hogata umilała ci życie?
GARGAMEL
Co to? Papa Smerf? Gdzie  jesteś ?
PAPA
Zapomniałeś, że ja też umiem czarować ?
Mam dla ciebie propozycję. Ty wypuścisz Smerfy, a ja uwolnię cię od Hogaty.
GARGAMEL
Nie ma mowy! Tyle wycierpiałem, to jeszcze trochę wytrzymam, a jak Hogata wyjedzie – będę się wami delektował.
Wchodzi do domu
AAA!!! Co to? W coś ty się ubrała?
HOGATA
Jak to? Nie podobam ci się? Zaraz przyjdzie ksiądz i udzieli nam ślubu!
GARGAMEL
Nie, nie, nie! Dosyć tego! nie ma mowy ! Papo Smerfie! Gdziekolwiek jesteś – Pomóż mi! Zgadzam się na twoją propozycję! Tylko uwolnij mnie od tej wiedźmy! Błagam!!!
PAPA
Tretro retro griwa panczo -  niech Hogaty nogi tańczą rades rides regowadzo i do domu ją prowadzą
HOGATA
Ratunku, co się dzieje nie mogę się zatrzymać. Gargusiu, zrób coś!
GARGAMEL
Przykro mi Hogatko, ale sama wiesz, że nie znam żadnego zaklęcia odczarowującego-Pa, pa
PAPA
No dobrze, ja swoje zrobiłem. Teraz twoja część umowy
GARGAMEL
A jeśli nie dotrzymam słowa?
PAPA
Zawsze mogę cofnąć zaklęcie
GARGAMEL
Nie tylko nie to.
Uwalnia Smerfy
I tak was kiedyś złapię
Smerfy idąc do wioski śpiewają
SMERFETKA
Jak to dobrze, że jesteśmy cali i zdrowi. Tak bardzo się bałam…
ŁASUCH
Cieszę się, że już po wszystkim
LALUŚ
Nareszcie wracamy, muszę się wykąpać, uczesać i koniecznie zmienić ubranie…
SASETKA
Już nigdy nikogo nie przyprowadzę do wioski!
WAŻNIAK
A ja zawsze wiedziałem, że Papa nas z tego wyciągnie, bo ja wszystko wiem najlepiej
WSZYSCY
Ważniaku!!!!

Opracowała: Edyta Piekarska

Skomentuj

Dodane komentarze (16)

Tagi