Wstydliwa sytuacja w przedszkolu...

Magda,

W przedszkolu, do którego chodzi moja córka doszło do bardzo przykrej sytuacji. Dzieci w tej placówce mają czas leżakowania. Kiedy córka zapytała panią przedszkolankę, czy może zrobić siusiu, kobieta stwierdziła, że wcześniej pytała, czy nikt nie musi iść do toalety i odesłała Klaudię. Kiedy przyszłam ją odebrać, miała przemoczone ubranie, a pracownica powiedziała mi, że muszę iść do domu i przynieść jej coś na zmianę, bo się przeziębi. Na szczęście nie miałam daleko. Bardzo zdenerwowała mnie ta sytuacja, a teraz córka nie chce tam w ogóle chodzić i płacze na samo słowo przedszkole...

Kasia Skóra
specjalista

Bardzo delikatna sprawa, pani Magdo. Myślę, że dla córki mogła to być wstydliwa i upokarzająca sytuacja. Porozmawiałabym z paniami nauczycielkami w grupie córki o sytuacji i opowiedziała o tym, że córka bardzo przeżywa tę sytuację. Zastanowiłabym się również, czy nie ma innych sytuacji wstydliwych dla dzieci lub godzących w ich osobę. Warto by było, aby podejście do dzieci w przedszkolu córki  było spójne z podejściem Państwa jako rodziców w domu.

 

W jaki sposób rozwiązywane są konflikty między dziećmi? Czy są stosowane kary i nagrody (np. system czerwonych buziek, czy naklejek za bycie grzecznym albo zjedzenie posiłku to nagroda wspierająca motywację zewnętrzną – warto jednak dbać o motywację wewnętrzną dziecka)? Sposób mówienia do dzieci (czy są szanowane uczucia dziecka, czy dziecko może powiedzieć swoje zdanie, czy dziecko może nie zgodzić się na udział w zajęciach)? To ważne pytania – odpowiedzi pokażą jakość opieki w przedszkolu i sposób wychowania.

Skomentuj

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!