Zbiór najpiękniejszych wierszy na Dzień Matki

Zbiór najpiękniejszych wierszy na Dzień Matki

„Moja mama”

Kim jest ta miła pani, zgadnijcie moi kochani?
Chorym poprawia poduszki, choć nie jest pielęgniarką.
Smaży wspaniałe racuszki, choć wcale nie jest kucharką.

Uczy nas różnych robotek, choć nie jest panią ze szkoły.
I zna lekarstwo na smutek, od razu jesteś wesoły.
Wkłada nam od niechcenia cukierek w kieszeń fartuszka.
Spełnia nasze życzenia jak dobra wróżka.
A kiedy wkłada sukienkę nową i uśmiech oczy jej rozjaśnia
To myślę, a może to królowa na chwilę wyszła z baśni?
A to jest przecież moja mama tylko rysunek ją pomniejsza.
Ale jest przecież taka sama tylko ,że dużo ładniejsza.

 

„Kto mnie kocha?”
Kto mnie może kochać więcej?
Zmarznę- grzejesz moje ręce,
Zszywasz spodnie, budzisz rano,
Miód smarujesz mi na chlebie.
Ty mnie kochasz a ja mamo
Bardzo, bardzo kocham ciebie.

„Powiedz mamo”
Powiedz nam mamo, powiedz dlaczego tak się trudzisz?
Spać idziesz, gdy my już śpimy, wczesny ranek Cię budzi?
A może lepiej Cię nie pytać?
Tak będzie mądrzej i prościej, bez słów się uczyć
Od Ciebie prostej, zwyczajnej miłości.

„Dla Ciebie”
Dla Ciebie słońca złote koło, żebyś była zawsze wesoła.
Dla Ciebie kwiat – fiołek pierwszy i bajki- srebrne słowa wierszy.
I kokarda w najpiękniejszym kolorze, błękitna jak nad ranem   morze.
I butki- te od Kopciuszka z balu- żeby Cię wszyscy podziwiali.
Dla Ciebie pośród wielu życzeń najsłodsze na świecie słodycze.

„Dla mamy”
Moja kochana mamusiu to dla Ciebie ten wierszyk,
Dla Ciebie słońce i chmury, dla Ciebie tęcza i wietrzyk.
Wiosną i latem- kwiaty, jesienią- liście jesienne.
Bądź szczęśliwa mamusiu dziś, jutro, codziennie.

„Laurka”
Wymaluję na laurce czerwone serduszko,
Ptaka, co ma złote piórko i kwiaty w dzbanuszku.
Żyj mamusiu moja miła sto lat albo dłużej!
Bądź wesoła i szczęśliwa, zdrowie niech Ci służy!

„Małym serduszkiem”
Małym serduszkiem życzę Ci mamo
Zdrowia, uśmiechu najwięcej.
A za twą dobroć i miłość
Przyjmij ten kwiatek w podzięce.

„Do matki”
Mamo chciałabym Ci przynieść latający dywan.
I kaczkę, która znosi szczerozłote jajka,
Żebyś żyła beztrosko- wesoła, szczęśliwa.
Lecz takie dziwy można znaleźć tylko w bajkach.

I dlatego zmęczenie widząc na twej twarzy
Myślą w przyszłość wybiegami zaczynam
Marzyć, że  zastąpię Cię w pracy, gdy tylko dorosnę.

Lecz dzisiaj za twe troski, trudy, poświęcenia,
Za twą miłość matczyną nigdy niezachwianą,
Mogę tylko szyję twą otoczyć ramieniem
I szepnąć Ci do ucha : Dziękuję Ci Mamo
            
„Bukiet”
Mama wraca z pracy zmęczona
I zaraz bierze nas w ramiona.
I opowiada króciutko jak jeździła „szóstką”
Po targowej, bo mama jest kierowcą tramwaju.
Tramwaje jej się słuchają i my też.
Witek biegnie po ziemniaki, a ja po chleb.
A na ulicy tyle płatków śniegu….!
Żeby tak jeszcze móc z tych płatków śniegowych
Bukiet przynieść zmęczonej mamie- do ziemniaków,
Do chleba, na stół….

 

„Mamo, przytul mnie”
Mamo, przytul mnie. Nie jestem kaktus ani prymulka.
Nie podrapię Cię.
Rano, gdy z twarzą zaspaną spoglądam na świat,
Przytul mnie.
Przytul mnie po obiedzie to mój deser będzie!
I wieczorem, gdy spać się kładę, abym śnił
W kolorach mydlanych bajek.

„Gdzie płakać?”
Płakać najlepiej w kątku.
W cienieniu palt zwisających z wieszaka,
można sobie spokojnie popłakać.
    
Mama przyjdzie jak zawsze
z chusteczką, łzy wysuszy,
weźmie na kolana.

Świat przestanie być smutny.
Świat nie będzie jak beksa.
Śmiać się będzie jak ja i jak Mama.

„Przed snem”
Jeszcze całego domu nie znamy,
jeszcze lubimy być blisko mamy.
Jeszcze słuchamy starych bajek,
a już nas ciągnie w inne kraje.
      
I na wyspy nieznane odpływamy…tapczanem!
Żeglujemy po morzach, przybijamy do zatok!

Ty spokojnie śpij, Mamo!
Zobaczymy się rano.
Czekaj na nas, z piosenką
I z tatą!
         
Jeszcze jest duże, małe podwórze,
jeszcze bez Mamy trudno być dłużej.
Jeszcze chodzimy, tam gdzie chce tata,
a już myślimy żeby latać!

Na planety nieznane startujemy…tapczanem!
Rozmawiamy z gwiazdami, ze są ładne jak kwiaty.
A ty mamo kochana, czekaj na nas do rana!
bo wrócimy do ciebie! Do taty!

„Dla mamusi”
Zebrał Jaś kwiatów garść na zielonej łące.
Kaczeńce, Złocieńce trzyma w każdej rączce.
- Matuniu, Matuniu!
-wyjrzyj za próg chaty!
To Ci dam- to co mam – buziaka i kwiaty!
       
„Dla mamy”
Ze wszystkich kwiatów świata,
chciałabym zerwać słońce.
I dać je potem tobie, złociste i gorące.
Słoneczko jest daleko ale się nie martw mamo!
Narysowałam drugie…jest prawie takie samo!
Teraz cię wycałuję jak mogę najgoręcej
Bo tak cię kocham bardzo, że już nie można więcej!

„Mamo”
Choćbym Ci bukiet ogromny dała
W dzisiejsze rano to prezent taki byłby
Za mały Mamo kochana.
    
Choćbym kupiła pałac wspaniały
Królewskie stroje to wszystko mało
Dla ciebie mało Mamusiu moja.

Pragnę, by świat się uśmiechał cały
Do Ciebie Mamo i jak Ty kochasz, bym
Ja umiała kochać tak samo!

„Dziś mamusiu twoje święto”
Dziś Mamusiu twoje święto, ja posprzątam, wszystko zrobię.
Zetrę kurze, pozamiatam, śniadanie zrobię dla brata.

Pójdę sama po bułeczki chociaż boję się troszeczkę.
Kupię mleko, ser i chlebek i prędko wrócę do Ciebie.

Potem zrobię ci herbaty, na oknach podleję kwiaty.
Dziś Mamusiu Twoje święto, chcę byś była uśmiechnięta!

„Mama”
Mama umie wszystko najlepiej i wie o wszystkim najwięcej.
A tatuś mówi ,że mama ma złote ręce.
No chyba! Patrzcie, umyła dziś okno i już srebrna jest każda szyba.
                 
W kuchni mama tez wyczynia czary i jest na pewno
Królową kucharek bo nikt nie gotuje tak!
U Mamy wszystko mam najlepszy smak!

Mama o nic nie musi pytać, z moich oczu każdy smutek wyczyta,
Bo moja Mama jest dobrą wróżką przecież, najlepszą na całym świecie.
I myślę ,że tak samo jest z każdą, z każdą Mamą!

„Bajka dla mamy”
Mam laseczkę czarodziejską. Usiądź Mamo na tapczanie
I nic nie mów, patrz i czekaj, a zobaczysz, co się stanie.

Stuknę laską, powiem szeptem: „Niech się stanie czar dla mamy”
Już z podłogi rosną, rosną kolorowe tulipany.

Stuknę w szafę, drzwi się same otwierają po cichutku.
I już z szafy wyskakuje pięć wesołych krasnoludków.

I zrywają tulipany i przy tobie stają w koło.
Każdy bukiet Ci podaje a ty śmiejesz się wesoło.

A Ty śmiejesz się i dziwisz:
- tak się tylko w bajce dzieje!
- to dla Ciebie bajka, Mamo!
Jestem przecież czarodziejem.

„Najukochańsza mateczko"
Ile rybek żyje w morzu,
Ile ptasząt jest w przestworzu,
Ile gwiazd na niebie lśni,
Tyle mamo tu na świecie
Dni radosnych- twoje dziecię
Dzisiaj z serca życzy Ci!

„Uśmiech dla mamy”
Mamo , chcę być grzeczna, chcę dużą urosnąć
Chcę żebyś  była wesoła latem , zimą i wiosną.
A gdy jesienią spadną liście, nastaną słoty,
Przyniosę Ci w podarunku – uśmiech złoty.

„Matka”
Choćbyś przeszedł świat dokoła,
Znalazł szczęście , uśmiech rzadki,
Nikt zastąpić ci nie zdoła
Ukochanej twojej matki.

Nikt tak dobrze  nie rozumie,
Nie ukoi tak w rozterce, jak
To ona jedna umie , swego
Dziecka odczuć serce.

Jak to ona jedna zgadnie
I wyczyta z źrenic głębi
Każdą boleść w duszy na dnie,
Każdy smutek, który gnębi!

Toteż póki matka żyje, póki
Słodko z tobą gwarzy, niech
Twe serce dla niej bije
I miłością niech ją darzy!

„Piękny dzień”
Marysia mówi: -piękny dzień mamy.
- A jaki piękny?
- Jak uśmiech mamy!
Taki pogodny, jasny od rana,
Jak oczy matki, gdy patrzą na nas.

Żeby w twych oczach była pogoda
Czysta jak błękit, jak modra woda,
By był w nich uśmiech jasny i świeży
To przecież od nas trochę zależy.

„Kosz wiosny”
Podaruję mamie kosz wiosny.
Pierwiosnkowy, fiołkowy, radosny.
Ze wstążkami, z motylkami
Ze świerszczem, by wieczorem
Śpiewał jej wiersze.
 
Kosz z kaczeńcem, kosz z tulipanem
By jej mówił- dzień dobry! nad ranem.
I by pachniał słodko jak cynamon
- Weź ode mnie taką wiosnę, mamo.

„Do matki”
Jest jedno takie serce spośród serc wielu tysięcy,
I bije wciąż nieprzerwanie, i kocha najgoręcej.
To serce naszej matki, najlepsze w całym świecie
I nigdy takiego serca nie odnajdziecie!
 
W każdej życia godzinie zapamiętaj to sobie-
Jej serce bije dla ciebie i myśli tylko o tobie.
Mijają lata w rozpędzie, twarde skały czas kruszy.
Miłości matki do dziecka żaden czas nigdy nie ruszy!

„Na święto matki”
Jak powitać Cię, Mateńko, w Twój majowy dzień?
Ptak przyleciał pod okienko i pozdrawia Cię piosenką
W słońcu pełnych lśnień!

Szumią brzozy i jabłonie kłaniają się w takt.
Wiatr owiewa Twoje skronie i w gałązkach
Trąca dzwonnie, ja nie umiem tak.

Więc Ci tylko niosę  pęki  kiści wonnych bzów.
Patrzę w oczy Twoich błękit, wargi tulę do twej reki
Cichutko bez słów!

Ty i tak zrozumiesz wszystko, co powiedzieć chcę-
Gdy gorąco Cię uściskam, gdy Ci tuż przy uchu,
Z bliska szepnę: kocham Cię!

„Kocham Cię Mamo”
Kocham Cię,  Mamo bo Twoje serce
Bije jak refren w mojej piosence.

Kocham Cię, Mamo, za Twoje bajki
O kocie, który nie palił fajki…

Kocham Cię, Mamo bo serce Twoje
Bije tak samo jak serce moje.

„Mama"
Matka rano wcześniej od nas wstaje
I szykuje grube kromki chleba,
Bo już dzwonią niecierpliwie tramwaje,
Że do szkoły czym prędzej iść trzeba.

A w południe czeka nas z obiadem,
Gdy wpadamy niecierpliwi, zziajani,
I dotyka rozpalonych, złych garnków
Bezbronnymi, nagimi rękami.

Gdy wracamy w wieczór, śpiewający,
Że możemy próżnować do rana,
Zastajemy naszą Matkę jak klęczy
Na podłodze, na obu kolanach.

„Pamięć”
Odkąd pamięć pamięta, zawsze ze mną jest Ona:
Łagodna, uśmiechnięta, nad łóżeczkiem schylona.

Uczy mnie: tutaj mieszkasz…Czasem na rękach niesie
Kiedy się kręta ścieżka wydłuża w gęstym lesie.

I mówi z dziwną miną: - znowu minęła wiosna.
Tak mi rośniesz mój synu, jak śpiewająca sosna.

Bo dla Niej wszystko śpiewa: i ptak, i las, i woda.
Jej serce świat ogrzewa zimą, gdy rzeki w lodach.

Wszystko bym zrobił dla Niej…Kiedyś, jak już dorosnę
Zamienię Jej mieszkanie w jedną kwitnącą wiosnę.

„Miłość Mamy”
Miłości Mamy nie waży się na gramy!
Mama- dotknięciem dłoni największy smutek przegoni.

Miłości mamy nie waży się na kilogramy!
Gdy Mamusia usiądzie przy tobie, lżej –
Nawet w ciężkiej chorobie.

Chociaż się waży na tony hipopotamy i dzwony
To takiej wagi nie mamy, żeby zważyła
Miłość Mamy.

Wszystko, co Mama nam daje, co będzie, co jest
Co już było i Mama, i my obok Mamy- to miłość!

„Mama poetka”
Nasza Mama jest poetką, nasza Mama pisze wiersze
I dlatego z naszą Mamą życie w domu jest piękniejsze.

Gdy Mama podlewa kwiaty z konewki deszczykiem wody
Mówi:- „pod tym wodospadem zakwitną u nas ogrody…”

Dobrze mieć Mamę – poetkę! Bo umiemy tak jak Ona
Jeden kwiat zamienić w ogród, a odkurzacz w trąbę słonia!

„Po co jest Mama?”
Po co jest Mama?
Po to jest Mama, aby mnie wzięła na kolana.
By pogładziła po głowie, podarowała opowieść.
By zawsze przy mnie była: pomogła, pocieszyła…
A ja rosnę przy Mamie wczoraj, dzisiaj i jutro
Aby jej w życiu nie było pusto i smutno.

„Mama”
Dzisiaj jak co dzień rano zerwałaś się do pracy.
Wstajesz tak wcześnie, Mamo, o świcie, niby
Do pracy.

Poczekaj, takaś zajęta, odłóż na chwilę robotę-
Bo to dziś wielkie święto- czyś zapomniała o tym?

Porzuć na chwilę troski, uśmiechnij się inaczej.
Patrz, jakie ręce masz szorstkie od tej codziennej pracy.

I oczy też masz zmęczone, kochane Twoje oczy.
My wiemy, dla nas one czuwają długo w nocy.

My rozumiemy. To dla nas tak się męczysz i trudzisz
Bo pracy trzeba nie lada, nim z dzieci wyrosną ludzie.

Kochamy Cię, Ty wiesz o tym, tak jak nikogo na ziemi.
Patrz –wiosna, słońce złote, wiatr igra chmurami białymi!

„Co Ci dam?”
Co Ci dam?
Za to, Mamo, że noc w noc czujnie strzeżesz
Kolorowych i spokojnych mych snów;

Za to, Mamo, że Ci zawsze mogę wierzyć,
Że rozumiesz mnie nawet bez słów,
Cóż Ci dzisiaj mogę za to dać, najdroższa Mamo?

Po jednym kwiatku za noc każdą nieprzespaną,
Po jednym kwiatku za płynące z Twych rąk ukojenie.
Za każdą Twoją zmarszczkę- jeden kwiat i jeden za
Każdy siwy włos.
Pod nogi by Ci trzeba rzucić cały świat,
Wszystkie kwiaty na ogromny stos.

„To Ona”
To Ona rano zaczyna nasz pracowity dzień,
Krząta się koło komina, potem wychodzi przed sień.
Wysokim, jasnym głosem zwołuje kaczki i kury
I widzi, jak ranną  rosę świat unosi do góry.

Wraca do domu i ogień rozpala zręcznie pod blachą.
Blask złoci jej ręce drogie, kres kładzie nocnym strachom.
I Matka podchodzi do nas, budzi: - czas wstawać dzieci!
We wszystkich świata stronach jej uśmiech jak gwiazda świeci.

„Matczyne serce”
Jedno jest serce, wiedz, jedno jedyne,
Co dzieli twe łzy, twoje smutki, radości.
Jedno jest serce to serce matczyne,
Pełne dobroci i pełne miłości.

Wraz z tobą śmieje się, wraz z tobą płacze,
Spieszy z pomocą w najmniejszej potrzebie.
Wszystko zrozumie i wszystko przebaczy,
Walczy, pracuje i bije dla ciebie.

Ciepłem ogrzeje cię swym jak ognisko,
Kiedy łza w oczach zakręci się słona:
Jedno jest pewne na świecie schronisko-
Serce matczyne, matczyne ramiona.
         
„Nasza kochana mama”
Nasza kochana Mama uczyła pierwszych kroków.
Pierwszych słów nas nauczyła,
Każdą łzę nam otarła. Mamusia nasza miła.
Jak Ci się odwdzięczymy za wszystko droga Mamo?
Będziemy się starali kochać Ciebie tak samo.

„Mama wszystko wie”
Mama zawsze wie, kiedy w szkole było dobrze, kiedy źle.
O nic nie pyta. Z oczu synka wszystko wyczyta.
Kiedy synek wraca ze szkoły zmartwiony,
Mama się do niego uśmiecha, uśmiechem jedynym,
Niezastąpionym.
      
„Mama”
Za szybą wieczór, tu światło wokół
I lampy palą się na ścianach.
Jasny jest pokój, złoty jest pokój
Bo obok siedzi Mama.
Mama jak uśmiech, jak dobre słowo,
Mama ,jak cisza i jak muzyka.
Basia w łóżeczku, wsłuchana w ciszę,
Niebieskie oczy przymyka.

Wiatr za oknami gałęzie trąca-
Cichutko, jak najciszej.
Basia w łóżeczku już śpiąca
Lecz granie wiatru słyszy.

I wchodzi w ogród kolorowy,
Gdzie dziwne kwiaty, dziwne drzewa.
I teraz nie wie, czy to ptaki,
Czy to jej Mama śpiewa.

„Mama i wiatr- czarodziej”
W pewien dzień majowy
Przyszedł wiatr-czarodziej
I szepnął do Mamy,
Że ją wynagrodzi.
- A za co?
Za smutki i za moje psoty,
I za to, że Mama ma tyle roboty.

„Dla Mamy zostanę lekarzem”
Ja Mamę tak lubię i kocham
Za wszystkie wspaniałe smakołyki,
Że kiedy Mama tak kaszle czasami
To chciałbym jej zrobić zastrzyki.

Ja Mamę tak lubię i kocham,
Że kiedy ją męczy chrypka taka,
Wyjąłbym chrypkę cienkimi szczypcami
I wrzucił do zlewozmywaka.

Ja Mamę tak lubię i kocham
I szkoda, że słabo piszę jeszcze,
Bo zaraz miałaby ważną receptę
Na ból głowy i dreszcze.

„Torba na jabłuszka”
Mama idzie po zakupy
na targowisko.
Mama musi mieć torbę,
aby przynieść wszystko.
Torbę Mamie uszyć trzeba.
To sztuka!
Uszyjemy. W las nie poszła nauka.
Masz, Mamusiu, torbę- i mocną, i ładną.
Jabłuszka z tej torby już nie wypadną.

„Mama sprząta mieszkanie”
Mama ma teraz dziesięć rąk i wszystkie są nagle zajęte.
Odstawia szafy, ściera kurz, rozmawia z każdym sprzętem.

Wyciąga stare rzeczy, które trzeba odświeżyć.
Pierze brudy, bo kąpiel już im się należy.

Zmywa naczynia, tarmosząc garnki za uszy.
Prasuje i pod suszarką głowy nam mokre suszy.

Mama ma teraz dziesięć rąk i wszystkie są bardzo zmęczone.
Muszę im dodać trochę sił i wziąć je w swoje dłonie.

Potem wyciągnę zabawki, które trzeba naprawić.
Zrobię porządek w szufladzie zanim zacznę się bawić.

I wreszcie tego wierszyka wyuczę się na pamięć.
I powiem go na dobranoc, mej uśmiechniętej Mamie.
      
„Mamo”
Popatrz, Mamo, majowe bzy
I wiosenna, słyszysz, piosenka.
Deszcz majowy ciepły jak łzy
I wiosenny pąk, który pęka.

Piękny, Mamo, ogród i sad.
Piękne kwiaty w twoim ogródku.
Kocham Ciebie, Ty kochasz świat
To obroni wszystkich od smutków.

Ty nam w serca nasypiesz gwiazd,
A te gwiazdy są tak gorące.
Jesteś skrzydłem z rodzinnych gwiazd
Jesteś życia naszego słońcem.

„Serduszko”
Duże, czerwone serduszko
Gorąco świecące słoneczko.
Od dziecka twego ukochanego
To prezent dla ciebie mateczko.

Olbrzymie bukiety kwiatów
Niosą dziś wszystkie dzieci.
Wietrzyk nucący piosenkę dla mamy
Po niebie przed siebie w dal leci.

„Dzień Matki”
Piękne kwiaty w moim ogrodzie
kwitną dzisiaj od rana.
Wspaniały bukiet przez nas zrobiony
dostanie kochana mama.
Stokrotki, konwalie, róże, żonkile,
bratki, bez, bławatki
w olbrzymim wazonie świeże, pachnące,
będą na Święto Matki.

„Paulinka dla mamy”
Ja Paulinka się nazywam,
po obiedzie często zmywam.
Ścieram kurze i podłogę,
śmieci także wynieść mogę.
Bardzo w tym pomagam mamie,
bo ją kocham niesłychanie.
Przyjmij piękny bukiet kwiatów
i życzenia przedszkolaków.

„Mama”
Moja mama ciągle pracuje,
pranie, zakupy- sto różnych spraw
i zawsze bardzo jest zabiegana.
Kochana mamo! Odpocząć czas!
Pomagać ci będę mamo kochana,
bądź zawsze zdrowa i roześmiana.
Majowe kwiaty przyjmij w bukiecie.
Niech żyją mamy na całym świecie!

„Dom”
Cztery ściany, okna i dach,
I dym z komina.
I już?
Nie. I światło.
Gdy późna godzina.
I już?
Nie. I stół.
I chleb na stole.
I książka.
I cień zadumany na czole.
I każda chwila najmilsza,
Smutna i wesoła.
I każda rzecz najdrobniejsza,
I wszystko dookoła:
Ulica, słońce, powietrze,
Las, niebo nad Wisłą,
Tramwaje, lody, kino,
I wszystko, i wszystko!
I już?
Nie, i jeszcze – głos matki.
Jej oczy, jej ręce.
Dom bez niej- to tylko ściany
I dach.
I nic więcej.

„Mamy mamę”
Najlepsze u mamy
jest to
że ją mamy.
Mamy ją swoją nie cudzą
Nie inną.
Zawsze tę samą.
I żeby nie wiem co się stało
Mama zostanie mamą.
Tylko jedna mama na zmartwienia
Tylko jedna na dwójkę z polskiego
Tylko jedna od bójki z najlepszym kolegą.
Jedna od bólu zęba
I od przeziębienia
Nie na sprzedaż
Nie do zamiany.
Mama wszędzie i przez cały czas.
Więc najlepsze u mamy
Jest to
że ją mamy
i że mama ma właśnie nas.

„Moja mama jest zwyczajna”
Moja mama jest zwyczajna.
Zwykły człowiek, czy to źle.
Czasem bywa bardzo fajna,
Czasem, nie wie czego chce.
Moja mama jeszcze młoda,
Więc ubierać lubi się.
Często drażni ją pogoda,
Bo z ściśnieniem coś tam źle.
Często nie ma dla mnie czasu
I ofuknie tak, że hej!
Nienawidzi też hałasu,
Ale jak nie kochać jej.

„Dla mamy”
Ile wody toczy rzeka
Ile ptaków w lesie czeka
Ile piasku jest na plaży
I dziecięcych ile marzeń
Ile śmiechu całym domu
Kiedy ona jest już z nami
Ile ciepła i radości
Które płyną z jej słowami-
Tyle razy, albo więcej,
Więcej najlepszymi życzeniami
Wszystkie dzieci najgoręcej
Podpisują się dla mamy…
Ile wiatru w dłonie schwycisz
Ile gwiazd, tych nie zliczysz
Ile słońca będzie w lecie
Ile szczęścia jest na świecie-
Ile godzin wypełnionych
Jej dobrocią  i Jej troską
Ile nocy nieprzespanych
Utulonych Jej miłością.

„Janku…”
-Janku! zamieć w kuchni podłogę.
= Wyglądam przez okno, teraz nie mogę.
- Janku! zanieś na pocztę depeszę.
= Pakuję książki, bardzo się spieszę.
- Janku! nalej dla kotka mleka.
= Łapię muchy, niech kotek poczeka.
- Janku! biegnij do sklepu po mąkę.
= Później, teraz oswajam biedronkę.
- Janku! przynieś mi wiązkę drewna.
= Później ,pogoda teraz niepewna.
- Janku! Przynieś mi dzbanek wody.
= Później, mamo, jak wyschną schody.
- Janku! już obiad, zupa nalana.
= Biegnę natychmiast mamo kochana.

„O mamie”
Mamusiu kochana, mamusiu jedyna
często jesteś smutna przez córkę lub syna.

Lecz droga mamusiu niech Cię to nie smuci,
to co było dawniej więcej już nie wróci.

My nasze mamusie serdecznie kochamy
i będziemy grzeczni , dzisiaj przyrzekamy.

„Mamo”
- Mamo, zapnij mi guziki!
- Mamo, wciągnij mi buciki!
- Mamo, zawiąż sznurowadło!
- Mamo, podnieś bo coś spadło!
- Mamo, przynieś mi łyżeczkę!
- Mamo, popraw poduszeczkę!
We dnie, w nocy, wieczór, rano
ciągle tylko – pomóż mamo!
Za to beczeć umiem sam,
z nasz takiego? bo ja znam!

„Dziękuję”
Dziękuję:
-za bajki o królewiczach, smokach, krasnoludkach
- za zabawki z drewna, za krem w rurkach,
- za buty i ubranie, za pieszczotę ręki,
- za oczy niewyspane, za trwogę przy chorobie,
- za uczucia najszczersze dziękuję Tobie Mamo
sercem i wierszem.

„Kocham Cię”
Kochana Mamo, dzisiaj Twoje święto
pozwól ucałować drogie rączki swoje,
pozwól się uściskać i szepnąć do uszka,
że Cię kocham bardzo z całego serduszka.

„Mama”
Dziś jest święto naszej mamy- mówi Paweł do Ani.
- Co jej damy Aniu miła, by mama wesoła była?
- Damy jej buziaka takiego wielkiego, potem
Uściskamy z serduszka całego.

„Życzenia”
Jam mała córeczka, więc krótkie słóweczka
Mej mamusi powiem. Niech mamę zdrowiem
I szczęściem obdarza, Bóg, co wszystko stwarza!
        
„Dziękuję Ci Mamo”
Kochana  Mamo, dziękuję Ci za to, że dałaś życie mi.
I także za to, że gdy śpię ,Ty nade mną pochylasz się.
I za tę dobroć w oczach twych, kochana Mamo
Dziękuję Ci!

„Kwiaty dla wróżki”
Kwiaty dla wróżki, kwiaty dla wróżki, gdzie są dla wróżki kwiaty?
Kwiaty dla wróżki, kwiaty dla wróżki od dzieci i od taty.
Róże czerwone, róże czerwone, czerwone piękne róże
Dla naszej mamy, domowej wróżki, najlepszej z wszystkich wróżek!

„Do matki”.
Zadrży ci nieraz serce, miła matko moja,
Widząc powracających i ułaskawionych,
Kląć będziesz, że tak twarda była na mnie zbroja
I tak wielkie wytrwanie w zamiarach szalonych.
Wiem, żebym ci wróceniem moim lat przysporzył,
Mów, kiedy cię spytają – czy twój syn powraca,
Że syn twój na sztandarach jak pies się położył,
I choć wołasz, nie idzie – oczy tylko zwraca…
Oczy zwraca ku tobie… więcej nic nie może,
Tylko spojrzeniem… tobie smutek swój tłumaczy;
Lecz woli konający – nie iść na obrożę,
Lecz woli zamiast hańby – choć czarę rozpaczy…
Przebaczże mu, o moja ty piastunko droga,
Że się tak zaprzepaścił i tak zaczeluścił;
Przebacz… bo gdyby nie to, że opuścić Boga
Trzeba by… to by ciebie pewno nie opuścił.

„Nasza kochana Mama”
Nasza mama przyszła wczoraj zmordowana,
powiedziała, że wytrzymać już nie może,
że zmęczona jest i trochę źle się czuje,
i skończyła: – Chyba wcześniej się położę…
– Oczywiście, ukochana nasza mamo,
połóż się i wstań dopiero jutro rano!
No, więc mama tylko bluzki nam uprała,
nastawiła smak na zupę, posprzątała,
tylko z grubsza nasz pokoik odkurzyła,
do fartuszków trzy guziki nam przyszyła,
do wujaszka napisała pocztówkę,
rozmroziła i umyła lodówkę,
dokończyła dla Izuni szalik,
i co dalej, już nie wiemy, bośmy spały…
A ciekawe jesteśmy, swoją drogą,
Czemu mama dzisiaj wstała lewą nogą?

„Matki dłonie”
Świtem, gdy oczy otwieram, matka nade mną jak słońce.
Tyle w niej światła i ciepła, tyle miłości gorącej.
Tyle uśmiechu i ciszy, tyle spokoju, dobroci.
Kogo się dotknie? ukoi, czego się dotknie? ozłoci.
Pod dłonią jej na kominie śpiewa szczerozłoty ogień.
Uśmiecha się błękit, kiedy woła do nas: dzieci drogie.
Nocą, gdy oczy zamykam, gdy już mi niczego nie brak,
matka przechodzi przez pokój cicho, jak księżyc ze srebra.

„Jedno serce”
Jedno jest serce, wiedz, jedno jedyne, co dzieli twe łzy, twoje smutki, radości.
Jedno jest serce, to serce matczyne, pełne dobroci i pełne miłości.
Wraz z tobą śmieje się, wraz z tobą płacze, spieszy z pomocą w najmniejszej potrzebie, walczy, pracuje i bije dla ciecie.
Ciepłem ogrzeje cię swym jak ognisko, kiedy łza w oczach zakręci się słona:
Jedno jest pewne na świecie schronisko: serce matczyne, matczyne ramiona.

Opracowały: Ewa Biskup, Wioletta Wodzisławska

Skomentuj

Dodane komentarze (73)

Tagi