Brak empatii, współczucia i żalu

xxxxx,

moi 5-letni synowie nie okazują empatii ani współczucia, w sytuacji kiedy komuś dzieje się krzywda są czasem przerażone ale zazwyczaj się śmieją z tej sytuacji lub ignorują ją, nie chcą przepraszać za wyrządzoną komuś krzywdę, a nawet jeśli przeproszą to mam wrażenie, że niewłaściwa jest ich motywacja tj. przepraszają nie dlatego, że komuś współczują lub czują się winni, a tylko dlatego , że są do tego zmuszeni groźbą kary (bez tej groźby potrafią trwać w swoim uporze nawet kilka dni, kiedy to pokrzywdzony już o wszystkim zapomina) chłopcy są bardzo uparci i jakby byli pozbawieni uczuć wyższych, poza tym rozwijają się prawidłowo, nie rozumiem dlaczego tak się dzieje i jak to zmienić, staram się zawsze okazywać im jak najwięcej uwagi, przytulam kiedy płaczą, pocieszam w trudnych momentach, nie sa nigdy zostawieni sami sobie, dlaczego oni nie potrafią odwzajemnić tych uczuć ? pozdrawiam

Kasia Skóra
specjalista

Rzeczywiście zachowanie Pani synków nie jest często spotykane. Rzadko kiedy dzieci w tym wieku aż tyle wytrzymują w swoim uporze. Być może przyczyną tego jest to, że są bliźniakami i niejako popisują się przed sobą lub próbują sił, który dłużej wytrzyma?

Mimo że często może się Pani wydawać, że za złe zachowanie synowie przepraszają tylko dlatego, żeby mieć już święty spokój, to z każdej takiej sytuacji wynoszą coś na przyszłość, choćby mimochodem.

Zastanawiam się skąd może wynikać takie zachowanie? Czy chłopcy uczęszczają do przedszkola? Może to w przedszkolu zauważyli takie zachowanie wśród innych dzieci albo może w przedszkolu panie opiekunki nie są konsekwentne w egzekwowaniu odpowiedniego zachowania? A może chłopcy oglądali jakiś film, w którym były pokazane podobne sceny? Może bajka? Wystarczyłaby jedna taka sytuacja, aby chłopcy dobrze ją zapamiętali i powtarzali. A czy próbowała Pani rozmawiać z nimi dlaczego nie chcą przeprosić, dlaczego tak się zachowują? Przyczyną mogłoby być jeszcze to, że powiedzenie słowa „przepraszam” lub przyznanie się do winy bardzo uwłacza w ich poczucie własnej wartości, i w ich mniemaniu, pomniejsza samoocenę.

Można by im wtedy wytłumaczyć, że to jest zupełnie na odwrót, i że przyznanie się do własnego błędu pozwoli na ugruntowanie poczucia własnego „ja” i nauczy odpowiedzialności oraz ponoszenia konsekwencji za swoje postępowanie.

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!