Czerwony Kapturek - inscenizacja

Czerwony Kapturek - inscenizacja
3.3
4 oceny
Oceń

„Czerwony Kapturek” – inscenizacja w wykonaniu nauczycielek z Przedszkola nr 15 w Sieradzu  na podstawie bajki Jana Brzechwy „Czerwony kapturek”

                                                                                                                                                      

 

NARRATOR –

BABCIA –

CZERWONY KAPTUREK –

MAMA –

WILK –

MYŚLIWY –

 

 

PRZEDSTAWIENIE:

 

NARRATOR:

 

Snuj się, snuj bajeczko!

A było tak: niedaleczko, Właśnie tutaj, nad rzeczką,

Mieszkała wdowa z córeczką. Córeczka, chociaż mała, swej mamie

Pomagała. Zamiatała podłogę, Pełła grządki ubogie, chrust zbierała tez czasem, bo mieszkały pod lasem, niosła proso dla kurek..

 

A zwała się po prostu  Czerwony Kapturek. Widziano ją bowiem nierzadko, jak krząta się przed chatką, w ogródku i na podwórku - w czerwonym kapturku.

 

PIOSENKA CZERWONY KAPTUREK

 

Nie mruczek, nie burek, nie jeż, nie ptak. Czerwony Kapturek, To ja zwę się tak. Mam warkoczyk, modre oczy, buzię mam jak mak.                                                                                                                                                     W tej chatce, przy mamie Mój cały świat, Nie psocę, nie kłamię, A mam siedem lat. Nie znam troski, Śpiewam piosnki, Kocham każdy kwiat. Pobiegnę na wzgórek, A las mi gra, Czerwony Kapturek -to ja, właśnie ja!

 

NARRATOR

 

Pewnego ranka mama rzekła do Czerwonego Kapturka:

 

MAMA:                                                                                                                                                         Był gajowy u mnie z wieczora, przyniósł wieści, że babcia jest chora. Trzeba szybko jej zanieść lekarstwa. Ja nie mogę zostawić gospodarstwa. Muszę kota napoić. Muszę kozę wydoić. I przegotować mleko. I nakwasić ogórków... To, przecież  niedaleko….Skocz do babci, Czerwony Kapturku. W tym koszyczku jest masło i serek, i leków różnych szereg:

Nie trać, córeczko, czasu, leć do babci, do lasu. Idź prosto, jak ta ścieżka,

nie zbaczaj tylko z drogi, bo tam w borze wilk mieszka. Wilk okrutny i srogi! Słuchaj mojej

przestrogi.

 

Czerwony kapturek: Nie martw się mamo, będę uważać. Do babci biegnę i wracam zaraz.

 

NARRATOR:

Idąc przez las dziewczynka mała już zapomniała co obiecała. Zjada poziomki i kwiatki zrywa, nagle tuż za nią ktoś się odzywa.

 

WILK:                                                                                                                                                             Witam cię, mój prześliczny Czerwony Kapturku,                                                                                           Nie bój się moich ząbków i moich pazurków.                                     Chcesz, dziewczynko, to się z tobą pobawię?                                                                                                  Może w kotki, a może w łaskotki?

Czerwony kapturek:

Panie wilku, ja idę do babci, Babcia chora i czeka od

rana...

WILK: A gdzie mieszka babunia kochana?

Czerwony kapturek: Za polaną, przy siódmym pagórku...

WILK: No to śpiesz się, Czerwony Kapturku. (wilk zaciera ręce)

NARRATOR:

Biegnie Czerwony Kapturek, biegnie prosto przed siebie,

A wilk spogląda z daleka, nagle pomknął szybko borem, lasem  tak podśpiewując basem.

 

PIOSENKA WILK:

 

W las dam nurka i Kapturka sprytnie zmylę.

W mą pułapkę złapię babcię już za chwilę.,

Taki ze mnie wilk! Bo mam chrapkę i na babkę ,i na wnuczkę.

Gdy w brzuchu burczy, dostaję kurczy

Taki ze mnie wilk!

 

NARRATOR:

Co to będzie, ojej, co to będzie?

Co to będzie, Czerwony Kapturku?!"

I do babci w okienko zapukał,

Po czym schował się szybko za murek.

 

Piosenka Nieznajomy…..

Stuk puk stuk puk                                       Bo tak jak w bajkach

Twoje uwagi i pomysły

Tagi