Dlaczego córka płacze, gdy ją odbieramy ze żłobka

Maja,

Dzień dobry, proszę mi powiedzieć, dlaczego córka ze spokojem idzie do żłobka, później się ładnie zachowuje (tak mi mówiły panie), ale zawsze płacze jak ją odbieram ja albo mąż? Nie ucieka i chce się przytulić, ale właściwie to "wyje" na całe przedszkole. Jeszcze słabo mówi, więc nie wyjaśni mi, o co chodzi. To trwa jakieś kilka minut, a później uspokaja się w samochodzie. Bardzo proszę o odpowiedź, co powinniśmy robić, dlaczego ona się tak zachowuje. Dziękuję! Maja

Kasia Skóra
specjalista

Pobyt w żłobku/przedszkolu/szkole to duże wyzwanie dla dziecka. Obowiązują w tych miejscach różne zasady, jest pewien plan dnia zapewne inny niż w domu, opiekują się dzieckiem inne osoby niż najbliżsi czyli rodzice. Dziecko może być „napięte” w ciągu dnia by móc dostosować się do tych norm. Po zobaczeniu Rodzica nagle emocje puszczają. Dziecko zaczyna czuć, że jest w bezpiecznym otoczeniu, blisko mamy, taty. Wie, że może być całkowicie sobą i wyżalić się. Nie oznacza to, że w danej placówce nie czuje się dobrze, jest źle traktowane lub opieka nie wystarczająco się nim zajmuje. Oznacza to, że najbezpieczniej dziecko czuje się przy rodzicach, a najczęściej przy mamie.

 

Jest też tak, że dzieciom nieraz trudno przejść ze stanu w stan – czyli zakończyć pobyt żłobkowy i rozpocząć domowy albo pożegnać się rano z rodzicem w żłobku. To, że dziecku wtedy trudno nie koniecznie oznacza, że jest przekazywane do miejsca, w którym jest mu źle lub że nie jest gotowe na żłobek (warto jednak mieć to na uwadze, że zdarzają się nieodpowiednie placówki lub nieodpowiedni nauczyciele, warto mieć na to uważność). To bardziej oznacza, że trudno mu się rozstać i sam moment zmiany jest trudny.


Zatem moment odbioru córki ze żłobka może być trudny – ona widzi Państwa i w jednej sekundzie wypływa z niej cała frustracja, napięcie, stres, tęsknota, radość. Emocje ją zalewają. Płacze, frustruje się. Ona potrzebuje wtedy przytulenia, spokojnego głaskania po plecach, mówienia spokojnie o tym co się dzieje (np.: ”widzę, że jesteś bardzo rozżalona”, „widzę że jest Ci teraz tak trudno”, „jestem przy Tobie”, „chce Cię wesprzeć”). Za kilka minut powinno ją to ukoić i niejako przełączyć na stan domowy. Być może Państwo to robią – jeżeli tak to chciałabym dać Państwu wsparcie w tym, że to właściwy kierunek zadbania o emocje dziecka. Niektórym dzieciom zawsze będzie trudno przechodzić ze stanu w stan – nawet jeżeli będą miały zapewnioną bliskość rodzica, nazywanie emocji, przytulenie. Po prostu te emocje muszą wybrzmieć. Ważne jest to by wybrzmiały w atmosferze empatii, zrozumienia przez rodzica i bycia przy dziecku, bez pośpiechu.

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!