Gdy magia świąt męczy. Jak radzić sobie ze świątecznym przebodźcowaniem?
Wielu z nas wyczekuje Świąt Bożego Narodzenia. W końcu to czas radości, wspólnych przygotowań i rodzinnych spotkań. Jednak dla wielu dzieci, jak i dorosłych, ten czas może być prawdziwą eksplozją bodźców. Jak pomóc dziecku, które w świątecznym zamieszaniu zaczyna reagować złością, płaczem lub wycofaniem?
Jak rozpoznać, że dziecko jest przebodźcowane?
Dziecko, które ma nadmiar bodźców:
- szybciej się denerwuje,
- płacze „bez powodu”,
- ma trudność z zasypianiem,
- staje się nadaktywne lub apatyczne,
- reaguje negatywnie na dźwięki, światła czy tłum.
Jak nie dać dziecku zwariować w grudniu?
Najważniejsze jest, by podczas świąt nie zaprzepaszczać stałego rytmu dnia. To może wytrącić malucha z równowagi. Podobnie jak brak przestrzeni na ciszę, ogrom hałasu, różnych światełek i tłumów ludzi. Nie należy też przeciążać planu i sprawiać, by dziecko czuło, że cały dzień mija mu „w biegu”. Zrezygnuj z częstego przemieszczania się między domami, jeśli masz taką możliwość. Jeśli nie, na pewno dużą rolę w odreagowaniu stresów odegra powrót do własnego domu i łóżka. To pozwoli dziecku wyciszyć się i wypocząć.
Warto też nauczyć dziecko emocji i rozmawiania o nich. By nie być gołosłownym – zadbaj też o siebie. Spokojny dorosły to spokojniejsze dziecko. Nie denerwuj się też, gdy twoje dziecko jest przebodźcowane i zaczyna mieć własne humory. Pamiętaj, to tylko dziecko, które również zasługuje na odpoczynek.
Autorka: Izabela Nestioruk-Narojek
