Kiedy do przedszkola?

Rafał,

Jestem tatą czteroletniego Piotrusia, który jest wielkim indywidualistą. W przyszłym roku ma powinien iść do przedszkola jednak nie wiemy czy się na to zdecydować. Synek mówi, że nie lubi hałasu i woli bawić się z nami lub dziadkami zamiast z innymi dziećmi. Również moja żona robi problemy i mówi, że nie jest jeszcze gotowa na powierzenie opieki nad naszym jedynakiem obcym ludziom. Nie wiem czy nalegać na posłanie Piotrusia do przedszkola, tym bardziej, że sam tam nie chodziłem i nie uważam aby to było coś złego. Bardzo proszę o radę.

Monika Filip
specjalista

Drogi tato Piotrusia,
wybór, jak również moment posłania dziecka do przedszkola, jest jak najbardziej indywidualną sprawą każdego rodzica, aczkolwiek moim zdaniem przedszkole poza hałasem ma dużo więcej do zaoferowania. Przede wszystkim dziecko uczy się obcować z rówieśnikami, uczy się współpracy z nimi, nabywa umiejętności wspólnej zabawy, dostosowuje się do norm i zasad społecznych. Wydaje mi się, że takie umiejętności są szczególnie przydatne dla dzieci, które nie mają rodzeństwa.

Oczywiście rozumiem Państwa obawy odnośnie „oddania” dziecka na dość długi dzień obcym, jak to pan ujął, ludziom, ale niestety rodzic i dziadkowie nie są w stanie zastąpić dziecku rówieśników. Według mnie im wcześniej dziecko nabędzie umiejętność obcowania w grupie rówieśniczej, tym lepiej będzie się czuło z dziećmi i zdobędzie wielu przyjaciół.

Na pewno warto przed posłaniem dziecka do przedszkola poznać nauczyciela wychowawcę, pójść i zobaczyć przedszkole, nawet razem z dzieckiem, aby przekonało się jak w nim jest. Ważna jest też Państwa postawa. Jeżeli nie będziecie chcieli aby dziecko chodziło do przedszkola, ono na pewno to wyczuje i zacznie robić wszystko aby tylko zmusić was do pozostawienia go w domu. Według mnie zatem im wcześniej dziecko zacznie uczęszczać do przedszkola, tym lepiej zarówno dla niego jak i dla was, rodziców.

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Dodane komentarze (3)

  • kaya
    odpowiedz

    witam. uwazam,że dobre jest ,aby dziecko miało kontakt z rówieśnikami,ale zależy na jakie przedszkole sie trafi. Uważam ze najlepsze były zerówki w szkołach. Dlatego,że obecnie mam dziecko ktore poszło do przesdszkola w weiku 5 lat,zapisałam je do przedszkola podbno ok, bo nieduzego, w dodatku blisko,na moim osiedlu, natomiast problemy zaczeły sie gdzies po ok 3 m-ch,i to nie w zwiazku z chodzeniem dziecka do przedszkola tylko z nieodpowiedzialną kadrą nauczycielską. Tzn niesłuchanie próśb rodziców (np aby dzien po chorobie skonczonej dziecko nie ćwiczyło na rytmice-nie było tolerowane,trzeba bylo speckjalne zasw od lekarza-W PRZEDSZKOLU!, w dodatku w czasie trwania rytmiki mimo ze prowadzone przez innego nauczyciela-dziecko które nie ćwiczyło nie miało zapewnionej opieki.i to najmniejszy problem.

  • Renata
    odpowiedz

    witam
    jestem nauczycielką przedszkola:) Tak Tak Tak!!! Zdecydowanie doradzam, aby Piotruś poszedł do przedszkola. Pisze Pan,ze syn jest indywidualistą- a przeciez żyjemy między ludźmi i trening życia społecznego trzeba rozpocząć jak najwcześniej. Przedszkole stwarza takie możliwości.
    Pracuje w 16 osobowej grupie -ponad połowa to jedynacy- indywidualiści. Początki dla wszystkich były trudne- ale jestem bardzo zadowolona z osiągnięć społecznych dzieci.
    Osobiście jestem zdania,że dobrze jest posyłać do przedszkola już 3 letnie dzieci (a nawet młodsze- na zajęcia adaptacyjne).
    Proszę wiec próbować przekonać Żonę- bo to chodzi o dobro Piotrusia:) najtroskliwsza opieka w domu nie da dziecku tego co da przedszkole!!!!

  • Magda
    odpowiedz

    Uważam, że przedszkole jest etapem, którego nie można pominąć. Bo kiedy dziecko ma się nauczyć zabawy w grupie i nawiązywania kontaktów? Przedszkole na pewno ułatwi późniejszy start w szkole. Mam dwoje dzieci, które chodzą do przedszkola na naszym osiedlu. Jestem bardzo zadowolona z ich postępów i tego jak bardzo są towarzyskie i ilu mają nowych przyjaciół. Ciągle śpiewają nowe piosenki i opowiadają jak dobrze się bawią. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym ich tego pozbawić. Poza tym jeżeli Pana synkowi nie spodoba się nowe otoczenie, zawsze można zrezygnować.