Leżakowanie w przedszkolu

Małgosia,

Mój synek chodzi jeszcze do żłobka, jednak już w przyszłym roku wyślemy go do przedszkola. W żłobku obowiązkowe jest leżakowanie, przed którym synek bardzo się broni. Jednak kiedy już znajdzie się w łóżeczku potrafi przespać nawet trzy godziny. Uważam, że sen jest mu potrzebny bo to bardzo aktywny intelektualnie i ruchowo chłopiec. Zastanawiam się jak wygląda leżakowanie w przedszkolu? Nie ukrywam, że zależy mi, żeby synek spał w dzień. Słyszałam, że w większości przedszkoli nie praktykuje się spania w ciągu dnia, a jeżeli już to tylko dla chętnych dzieci. Moje dziecko na pewno nie będzie chętne. Zastanawiam się jak brak drzemki może wpłynąć na jego rozwój? Da sobie radę w przedszkolu?

Monika Filip
specjalista

Droga Małgosiu,
Obowiązek spania w przedszkolu zależy od samych władz przedszkola i na pewno od osób, które tzw. „usypianiem” dzieci się zajmują. W przedszkolu, w którym uczę osobiście z reguły pytamy dzieci, czy chcą spać czy też nie.

Jeżeli jednak jest sytuacja, w której dziecku ciężko jest usnąć ale rodzic wie, że ten sen jest mu potrzebny, wtedy wszyscy staramy się jak tylko można aby skłonić dziecko, np. na początku tylko do poleżenia, a potem poprzez głaskanie, nucenie kołysanek próbujemy jakoś skłonić dziecko do choćby krótkiej drzemki.

Na pewno warto zorientować się jak to wygląda w danym przedszkolu, porozmawiać z wychowawczynią bądź dyrekcją i zwrócić uwagę na swoje wątpliwości i niepokoje. Jeżeli chodzi o wpływ jaki może wywrzeć na dziecku brak snu w ciągu dnia, to może to skutkować jego rozdrażnieniem, podenerwowaniem, dziecko może być marudne lub też wycofane. Często jednak zdarza się, że dziecko nie odczuwa zmęczenia gdyż w przedszkolu ciągle coś się dzieje, są koledzy i jest wiele innych rzeczy do robienia niż spanie, natomiast zmęczenie dziecka objawia się, np. w samochodzie kiedy wiezione do domu w momencie zasypia. Na pewno warto obserwować swoja pociechę i rozmawiać z wychowawcą.  

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Dodane komentarze (4)

  • Matka
    odpowiedz

    Wszystko to bardzo pięknie. Tylko każde dziecko jest inne i czego innego potrzebuje. Nie można mówić, że dzieci potrzebują leżakowania, tak samo jak nie można mówić, że każdy dorosły lubi kotlety. Każdy jest inny i ma inne potrzeby. Dzieci to samo. I nie ma czegoś takiego jak potrzeba leżakowania u każdego dziecka. Moje reaguje płaczem i niechęcią do przedszkola. Nie śpi od drugiego roku życia, bo NIE CHCE. Jest pełne życia i energii przez cały dzień. W żłobku nikt go do spania nie zmuszał (i niczego nie musiało odreagowywać). W przedszkolu wręcz przeciwnie- leżakować musi. Odreagowywać- w związku z tym - też.

  • mamuśka
    odpowiedz

    Ja podzielam zdanie autorki pytania. Uważam, że w przedszkolu, szczególnie w tych młodszych grupach, leżakowanie jest konieczne. Dzieci muszą jakoś odreagować wrażenia. Poza tym u zauważyłam, że kiedy dziecko jest zmęczone, staje się marudne i źle reaguje na każdą propozycję zabawy. Wtedy krótka drzemka jest najlepszym rozwiązaniem.

  • tosia
    odpowiedz

    Dzieci 3 letnie w placówkach publicznych leżakują, większość z nich zasypia.Niby jak można zmusić kogoś do zaśnięcia? Tym dzieciom, które nie zasypiają również przyda się wyciszenie. Układ nerwowy takiego dziecka funkcjonuje inaczej niż w domu, gdzie nie ma 24 innych dzieci i nie jest poddawane tylu bodźcom z zewnątrz.

  • bokasia
    odpowiedz

    W przedszkolu państwowym do ktorego chodzi moje dziecko jest obowiązek lezakowania (spania). Przymus ten nie cieszy tych rodziców ktorych dzieci nie spia w ciagu dnia. W prywatnym przedszkolu po obiedzie dzieci albo lezakowaly-odpoczywaly albo mogly spac na materacach. Te ktore spały wychodzily do sali z innymi spiochami - tak aby sobie nawzajem nie przeszkadzac.