Moje dziecko idzie do przedszkola - od czego zacząć przygotowania?

Moje dziecko idzie do przedszkola - od czego zacząć przygotowania?
Drukuj Skomentuj

Sierpień to trudny miesiąc dla wielu Rodziców. Za kilka tygodni ich mała pociecha zacznie swoją przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem. Już teraz Mamom śni się to wszystko po nocach. Chcą wesprzeć swoje dziecko w przygotowaniach najlepiej jak potrafią, ale nie do końca wiedzą jak to zrobić i od czego zacząć.

Zawsze zaczynamy od siebie


Etap jakim jest pójście dziecka do żłobka lub przedszkola najczęściej Rodzice przeżywają bardziej niż dzieci. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, jednak jeśli nie opanujemy swoich myśli i emocji, to będzie nam bardzo trudno wesprzeć te maluchy. Powiedzenie, że "Dzieci chłoną wszystko jak gąbka" wcale nie jest przereklamowane – chłoną wszystko. Zatem jeśli Ty, Mamo – jego ostoja bezpieczeństwa i główne źródło informacji będziesz niespokojna, ono też będzie. Będzie sobie myślało „Jeśli Mama aż tak się denerwuje to znaczy, że coś jest nie w porządku.” A przecież jest w porządku, bo to naturalny kolejny etap w życiu każdego dziecka.

 

Milion pytań w głowie


Domyślam się, że pytanie "Jak ten mój malutki Skarb sobie tam sam poradzi?" jest już swego rodzaju mantrą. Otóż, PORADZI SOBIE!  Trzeba tylko zaufać swojemu dziecku – bo te małe Istotki posiadają niesamowite umiejętności przystosowywania się do nowych sytuacji. Przeważnie poziom naszego stresu okazuje się nieadekwatny do tego co się dzieje w rzeczywistości.


Na pewno nie ma dnia, żebyś nie zastanawiała się czy Panie w przedszkolu zrobią wszystko tak jak Ty. Otóż, na pewno nie zrobią. Zrobią inaczej, ale też dobrze, a Twoje dziecko się do tego z pewnością przyzwyczai. Trzeba zaufać nauczycielom - to osoby, które radzą sobie z maluchami nie od dziś. Domyślam się, że zanim wybrałaś konkretną placówkę, zrobiłaś porządne rozeznanie i wybór padł na wg Ciebie najlepszą. Dlatego musisz temu zaufać. Jeśli coś będzie nie tak – Panie zadzwonią.


Nie ma też dnia żebyś nie zastanawiała się "Czy dobrze robię?", "Inne Mamy mówią, że do 3 r.ż. powinno się siedzieć z dzieckiem w domu.", "Czy to znaczy, że jestem złą Mamą?" Otóż, jestem przekonana, że decyzja o posłaniu dziecka do żłobka czy przedszkola była przez Ciebie przemyślana wzdłuż i wszerz setki razy dziennie, i że nie był to tzw. spontan. Jeśli taką decyzję podjęliście wraz z Twoim partnerem czy mężem, to znaczy, że tak musieliście zrobić, a nawet jeśli nie musieliście, a po prostu chcieliście, to to też jest w porządku. Każda rodzina ma indywidualną sytuację życiową i każdy powód, dla którego Wasze dziecko idzie do żłobka lub przedszkola jest w porządku. Nikt nie ma prawa Was oceniać ani za to krytykować. 

 

Płacz jest normalny


Z pewnością masz już wizje Twojego kochanego dziecka jak płacze i nie chce się rozstać w szatni. Wiesz, że dzieci, które nie płaczą w procesie adaptacji należą naprawdę do wyjątków? Rozumiem, że płacz jest czymś co Mamom trudno znieść. Warto jednak pamiętać, że płacz jest naturalnym odruchem dziecka w sytuacji dla niego trudnej. Dzieci, tym bardziej jeśli jeszcze nie mówią, właśnie za pomocą płaczu komunikują to, że jest im źle. A jest im źle, bo zostają bez Mamy, która do tej pory była z nimi praktycznie przez cały czas. W takich sytuacjach nie mów „No już nie płacz, wszystko jest dobrze”, bo przecież nie jest dobrze skoro dziecko płacze. Nazwij w zamian to co się dzieje z dzieckiem: „Jest Ci smutno, bo nie chcesz rozstawać się z Mamą? Mhmmm, rozumiem.” Następnie przytul, powiedz, że kochasz, i że wrócisz o umówionej porze dnia. Tego rodzaju wsparcie jest dla dziecka wbrew pozorom niesamowicie pomocne.

 

Zaufaj i daj czas


Musisz pamiętać, że Twojemu dziecku nie będzie działa się krzywda, będzie miało świetną opiekę, a Panie na pewno się nim zajmą i nie zostawią go samego jak będzie płakać. Te osoby zrobią wszystko, żeby Twoje dziecko zaadaptowało się tam jak najlepiej.


Wiedz też, że adaptacja to proces, który trwa nawet kilka tygodni. Musisz dać dziecku czas, a z każdym dniem powinno być lepiej, kroczek po kroczku. Te trudne początki miną, a za jakiś czas Twój maluch będzie sam biegł z radością do sali, niejednokrotnie zapominając się z Tobą pożegnać lub prosząc, abyś przyjechała później kiedy będziesz chciała go popołudniu odebrać.

 

Autor:

Dominika Słowikowska

Psycholog, coach i mama Miłosza

Certyfikowana edukatorka Pozytywnej Dyscypliny

Kreatorka inicjatywy „Pomogę Ci Mamo”

 

 

Przeczytaj też artykuł Czas spędzany z dzieckiem autorstwa Dominiki Słowikowskiej

Filmy

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi