Najciekawsze tradycje na Wielkanocne w czasie pandemii koronawirusa

Najciekawsze tradycje na Wielkanocne w czasie pandemii koronawirusa
Drukuj Skomentuj

Z powodu pandemii koronawirusa, to będzie zupełnie inna Wielkanoc. Z tej okazji przedstawiamy najciekawsze tradycje, obrzędy i zwyczaje wielkanocne prosto ze Śląska, Łodzi, Kaszub, Kujaw i Pomorza. Od  żuru i śledzia na zakończenie postu po pisanki i kraszanki o śmigus bez dyngusa w lany poniedziałek. Wszystko to da się odwzorować w warunkach domowych.

Pogrzeb żuru i śledzia

 

Pogrzeb żuru i śledzia to ludowa tradycja wielkanocna pochodząca z regionu Kujaw oraz Pomorza, która wiele lat temu była sposobem  rygorystycznego przestrzegania Wielkiego Postu. W tym czasie spożywane głównie ryby i żurek. Rezygnowano nie tylko z mięsa, ale również z nabiału i cukrów. Kiedy post się kończył, w czasie Wielkanocy  zabierano się za małą zemstę – garnki z żurem głęboko zakopywano bądź w specyficzny sposób wylewano ich zawartość przed domem.

 

Młodzi chłopcy w tym czasie płatali także figle mieszkańcom, wieszając garnki w rozmaitych miejscach. W sytuacjach, gdy ktoś przechodził, rozbijali naczynie kijami, a wtedy całą zawartość wylewała się na nieszczęśliwca. W nieco bardziej specyficzny sposób rozprawiano się ze śledziami – spośród wszystkich wybierano najpiękniejszego i ostentacyjnie przybijano go wielkim gwoździem do drzewa, albo  wieszano, karając tym samym za zrezygnowanie z innych pokarmów z jadłospisu. Mimo, że dzisiaj zwyczaj ten nie jest już tak popularny i trudno by było go obchodzić z powodu obowiązujących obecnie obostrzeń dot. zgromadzeń, to pogrzeb żuru i śledzia i tak można  świętować można ze smakiem, zastawiając wielkanocny stół kalorycznymi przysmakami. Smacznego!

 

 


Tradycyjna palma 

 

Na Śląsku celebrowanie Wielkiejnocy rozpoczyna się tradycyjnym święceniem palemek w Niedzielę Palmową. Tutaj jednak znajdziemy wiele ciekawych zwyczajów z tym związanych. Przede wszystkim zawsze tworzy się je z wierzbowych witek, gdyż to właśnie one jako pierwsze dojrzewają na wiosnę. Dodatkowo po powrocie z kościoła każdy z mieszkańców powinien połknąć po jednej kulce bazi z palemki – w ten sposób obroni się przez cały kolejny rok z gardłowych dolegliwości.

 

Z poświęconych palm korzystają także rolnicy, którzy tworzą z nich krzyżyki i w Wielki Czwartek wkładają je w ziemię na swoich polach dla ochrony przed powodziami i innymi klęskami żywiołowymi. Równocześnie jakakolwiek praca w polu jest w tym czasie niewskazana, ponieważ w przeciwnym wypadku plony mogą być nieudane. Zamiast pracować, lepiej więc jeść. Tym bardziej, że wielkanocny stół na Śląsku kusi tak oryginalnymi smakołykami, jak babka majonezowa albo ciasto drożdżowe z nadzieniem z wędzonego mięsa.

 

 


Sprawdź również: Wielkanoc 2020. Jak pobłogosławić pokarmy w domu?

 

 


Pobite gary

 

W trakcie, gdy wszyscy Polacy zajmuja się zdobieniem pisanek, na kujawskich stołach i w koszyczkach znajdziecie kraszanki. Tak nazywa się malowane na jeden kolor jajka, w których cieniutkim dłutkiem tworzy się piękne wzorki. Praca jest bardzo absorbująca i wymaga wielu zdolności manualnych, ale  sam efekt wygląda bajkowo. Nie mniej frapujące są inne wielkanocne tradycje związane z tym regionem. W Wielki Czwartek rozbija się gliniane garnki z żurem (lub rzadziej popiołem) o drzwi domów, w których mieszkały panny na wydaniu. A jeśli któraś z dziewcząt cieszy się szczególnym uznaniem, sama może zostać oblana zupą.  Lany Poniedziałek to przy tym niewinna igraszka. 

 

W Niedzielę Wielkanocną kujawscy mężczyżni zajmują się „przywołówką”. Wdrapują się na drzewo lub dach stodoły i stamtąd wykrzykują imiona pieknych kobiet, każdej poświęcając dodatkowo rubaszny, sklecony specjalnie na tę okazję wierszyk.W czasie pandemii można by było urządzić „przywołówki” nie z drzew i dachów stodoły, ale z okien i balkonów! 

 

 

Liczy się czerwień!

 

W centrum Polski, a w zwłaszcza w Łodzi, mona spotkać się z mieszanką najróżniejszych tradycji wielkanocnych. Miasto to nie bez przyczyny  nazywane jest „tyglem czterech kultur”. Wielkanoc obchodzą tu zarówno katolicy, protestanci i prawosławni. Dodatkowo, prawie w tym samym czasie przypada żydowska Pascha.

 

Wśród świetnie znanych zwyczajów można więc znaleźć wiele interesujących, jak na przykład podawanie na wielkanocne śniadanie zamiast białego – czerwonego barszczu. Ważnym punktem lokalnej tradycji było również zawsze mięso wieprzowe w koszyczku (aby wyraźnie odróżnić się od społeczności żydowskiej), a także polewanie w lany poniedziałek nie tylko osób, ale także domów, fabryk czy pól. Do tego ostatniego z uwagi na pandemię nie zachęcamy, namawiamy jednak do spróbowania specjałów wielkanocnych z tych regionów.

 

 

 


Śmigus bez dyngusa

 

Na Kaszubach przed wiekami wierzono w moc wierzbowych witek, dlatego też do dziś pielęgnuję się tradycję z nimi związaną, polegającą na dekorowaniu witkami domostw. Wielki Piątek to w tym regionie moment sadzenia drzew i krzewów. Tradycja śmigusa-dyngusa jest tutaj specyficzna – Kaszubi obchodzą raczej jedynie śmigus i w tym dniu smagają się po nogach gałązkami jałowca. Bez wody.

Wodę można znaleźć w innym regionalnym zwyczaju, w myśl którego w czasie świątecznych dni należało wykąpać się w jeziorze lub w rzece, po to, by przez cały kolejny rok cieszyć się dobrym zdrowiem i gładką skórą. Był tylko jeden warunek, w trakcie spaceru nie wolno było z nikim rozmawiać ani oglądać się za siebie. Świetnie! Akurat z  zachowaniem zalecanych odstępów od innych w trakcie spacerów….

 

 


Sprawdź także: Najciekawsze zwyczaje wielkanocne w Europie

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!