Nowe opłaty za przedszkola

Nowe opłaty za przedszkola
Drukuj Skomentuj

Jak możemy przeczytać w "Rzeczpospolitej", we wrześniu zostały wprowadzone nowe stawki za pobyt dziecka w przedszkolu. Według nich pięć godzin, w trakcie których realizowana jest podstawa programowa nie są objęte opłatą. Jednak za każdą dodatkową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu rodzic musi już zapłacić. Od początku września opłaty za przedszkole w całym kraju wzrosły średnio o 70 procent.

Na początku września rodzice przeżyli szok. Obowiązująca do tej pory opłata ryczałtowa została zastąpiona przez stawkę godzinową. W województwie mazowieckim jest to 2,45 zł za każdą godzinę dodatkowych zajęć. Do tego należy doliczyć opłatę za wyżywienie. Dlatego jeżeli maluch przebywa w placówce dziewięć godzin, opiekunowie zamiast 130, zapłacą 280 zł. 

 

Przeczytaj o opłatach za przedszkola w Warszawie. Zobacz: Nowe opłaty za przedszkole w Warszawie

Podobna sytuacja panuje też w innych miastach. Stawki w Lublinie wzrosły o 100 zł, ponadto zlikwidowano ulgę dla rodzin wielodzietnych. Do tej pory trzecie dziecko mogło być posyłane do publicznego przedszkola bez żadnych opłat. Rzecznik prasowy Urzędu Miasta zapowiada, że w miejsce tego planowane jest wprowadzenie ulgi dla rodzin o niskich dochodach. W efekcie wielu rodziców, nie tylko w Lublinie, posyła swoje dzieci do szkolnych zerówek. Są one darmowe, jednak wiele z nich nie jest przystosowanych do przyjęcia maluchów.

Jednak najtrudniejsza sytuacja panuje w Biskupcu, w województwie warmińsko-mazurskim. Tam za każdą dodatkową godzinę rodzice muszą zapłacić aż 3,95 zł, co podniosło koszty do ponad 300 zł. Od w piątku w Biskupcu trwa strajk okupacyjny, w którym biorą udział pracownicy przedszkola, związkowcy ZNP oraz Zgromadzenie Rodziców. Protestują oni właśnie przeciwko takiej drastycznej podwyżce oraz przeciwko nowej dyrektor placówki. Uważają, że została ona powołana na to stanowisko niezgodnie z prawem.

Nie tylko chaos w opłatach za przedszkola budzi kontrowersje. Rodzice na początku roku szkolnego podpisują z placówkami umowy, w których deklarują liczbę godzin jakie dziecko spędzi w przedszkolu. W przypadku spóźniania się z odbieraniem dziecka, niektóre samorządy nakładają na rodzica karę. Innym pomysłem jest karta elektroniczna, którą opiekunowie podbijają podczas wejścia i wyjścia z przedszkola.

 

Dowiedz się więcej o tym pomyśle. Wejdź i zobacz: Rewolucja w przedszkolach. Będą karty jak w biurach?


Wygląda na to, że taka sytuacja może jeszcze trwać, gdyż gminy przyznają, że nowelizacja ustawy o systemie oświaty, na podstawie której zmieniły system opłat, jest nieprecyzyjna. Jednocześnie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie dostrzega problemu. W ich oświadczeniu można przeczytać, że MEN nie może podważyć uchwał, które zostały przez samorządy podjęte.

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi