Opieka w przedszkolu

Laura,

Nasz 3-letni syn chodzi do prywatnego przedszkola. Spodziewałam się jednak, że uczęszczanie do tego typu placówki będzie wyglądać trochę inaczej. Sebastian miał już rozciętą wargę, podbite oko i posiniaczoną rękę. Jakiś czas temu podobno uderzył swojego kolegę bez powodu, nabijając mu ogromnego guza. Grupa dzieci liczy 12 osób, którymi opiekują się dwie panie przedszkolanki. Problem w tym, że kobiety nigdy nie wiedzą co tak naprawdę dzieje się podczas zabawy. Zwykle siedzą przy biurku, podczas gdy maluchy bawią się same. Często bywało tak, że Panie rzekomo nie widziały sytuacji konfliktowych pomiędzy dziećmi i często zrzucały na nie całą winę. Tłumaczę Sebastianowi, że nie wolno bić innych, ale co ja mogę zrobić, kiedy w przedszkolu syn nie jest pod moją opieką? Porozmawiać z dyrektorką i narazić się na nieprzyjemne spojrzenia przedszkolanek, czy pomyśleć o zmianie przedszkola?

Kasia Skóra
specjalista

Do prywatnego przedszkola jak i do publicznego chodzą dzieci - takie same dzieci, w tym samym wieku, z takimi samymi potrzebami rozwojowymi. Grupa licząca 12 dzieci to naprawdę bardzo kameralna grupa i myślę, że 2 panie przedszkolanki są w zupełności wystarczające, by móc prowadzić taka grupę i wiedzieć co się w niej dzieje. Zaskakujące jest to, że zdarzyło się już kilka razy, że nie widziały konfliktu między dziećmi.

 

Skąd Pani wie, że Panie siedzą zwykle przy biurku? Może w momencie odbioru dzieci mają już swobodne zabawy, a panie mogą uzupełnić dokumentację. Nie bronię Pań, ale warto dowiedzieć się, co dzieje się w ciągu dnia.

 

Ważne jest też to, w jaki sposób rozwiązywane są konflikty między dziećmi. Czy w ogóle są? Czy są prowadzone rozmowy z nimi? Czy jest nazywanie emocji - że uderzenie drugiego boli? To bardzo ważne, by w grupie dzieci umieć odpowiednio zadbać o to, co dzieje się między dziećmi.

 

Polecam Porozumienie bez Przemocy jako sposób komunikacji z dziećmi i między dziećmi. Jest to podejście do dzieci od strony ich potrzeb i tego, co dla nich samych jest ważne, a także pokazujące że nasze działania mają wpływ na innych i jaki mają wpływ. Jest to też podejście bez nagród i kar - jak dla mnie idealnie wspierające poczucie własnej wartości i pewność siebie. 

 

Myślę, że warto porozmawiać z dyrekcją o obawach i wyrazić to, co jest dla Pani ważne.

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!