Pomysły na ekologiczne zabawy dla dzieci

Pomysły na ekologiczne zabawy dla dzieci
Drukuj Skomentuj

Gdy za oknem jest ponuro lub zimowy mróz uniemożliwia zabawę na świeżym powietrzu, warto sięgnąć po rośliny! Mają one kształt liścia, kwiatu oraz różną formę nasion – dlatego stanowią niezwykle cenny materiał plastyczny. Podpowiadamy jak można się nimi bawić wspólnie z maluchem.

Kartka świąteczna. Do Bożego Narodzenia zostało tylko kilka godzin, warto je więc wykorzystać na wspólną zabawę z dzieckiem. Proponujemy wykonanie bożonarodzeniowej kartki, do czego potrzebne będą: kawałek tekturki (max 10 x 15 cm), tkanina, nasiona (np. fasoli, nasturcji, słonecznika), kartka, wysuszone kwiaty, wysuszona skórka pomarańczy.

Wykonanie: Oklejamy tekturkę tkaniną i wykonujemy na niej obrazek z nasionek. Pamiętamy, by np. ziarna fasoli podzielić na połowę (wówczas będzie łatwiej przykleić nasiona do kartki). Z połówek nasion fasoli układamy trójkątną formę choinki. Z małych nasionek kwiatów (np. nasturcji) i roślin wykonujemy dekorację choinki. Z pięciu nasion słonecznika lub goździkowej przyprawy wykonujemy gwiazdkę i dekorujemy czubek choinki. Możemy również przygotować postaci z kwiatów, przyklejając je na kartkę. Oczy robimy z nasion, usta – z wysuszonych ziaren i skórek jabłka czy pomarańczy.

Ekologiczna bombka choinkowa. Mało kto wie o tym, że klej do papieru można zrobić z kasztanów, a ten pomoże małemu artyście w stworzeniu pięknej ozdoby choinkowej. Potrzebne będą: obrane z łupki i wysuszone kasztany, wysuszone listki lub płatki kwiatów.

Wykonanie: Kasztany ścieramy na pył, moczymy w wodzie i lekko podgrzewamy. Uzyskany klej nadaje się do papieru. Kulę ze zmiętego papieru namoczonego w wodzie klejowej (woda + klej kasztanowy) otaczamy wysuszonymi drobnymi listkami lub płatkami drobnych kwiatków.

Gra edukacyjna - Bliżej do wiosny. Dzięki tej grze dziecko pozna proces kiełkowania nasionka. Potrzebne będą: kostka do gry; pionki – nasiona roślin, np. fasoli (zabarwione sokiem roślin lub pomalowane farbą), albo czapeczki dębowych nasion; tekturka; papier z recyklingu; klej.

Wykonanie: Na tekturce przyklejamy 30 kolorowych kwadratów z papieru pochodzącego z recyklingu (np.  reklamy gazetowe). Kwadraty te odpowiadają każdemu tygodniowi oczekiwania na wiosnę. Wyznaczmy kilka pól, w których gracz zostanie zatrzymany na jeden rzut – tak jak odbywa się to w grach planszowych: wiewiórka przetrzymuje nasionka w dziupli; wróbel wydziobał ziarenka; niska temperatura zatrzymuje kiełkowanie roślin; ogrodnik zapomniał o podlaniu nasionek; od dawna nie padał deszcz; ciągle jest pochmurno. Rozpoczynamy grę, wyrzucając kostką odpowiednią liczbę oczek, np. 1. Poruszamy się kolejno po planszy, przeskakując tyle pól, ile oczek pokaże kostka.

Z jesiennych spacerów przynieśliście do domu kasztany, liście oraz żołędzie i nie macie pomysłu na to jak wykorzystać te skarby? Być może pomoże wam w tym opowiadanie o kreatywnych przedszkolakach!

Jak to dobrze, że pani Ela podczas wyprawy do lasu napełniła cały kosz szyszkami różnych kształtów, buczynowymi orzeszkami, kawałkami suchych gałązek, korzeni i kory. Wszystko to wraz z kasztanami i żołędziami zebranymi w parku dostarczyło Tygryskom wspaniałego materiału do zabawy. I dobrze, bo listopadowy deszcz od samego rana dzwonił o szyby i pluskał w wielkich kałużach na przedszkolnym podwórku.
– Wymarzona pogoda na jesienne warsztaty – stwierdziła pani. – Oto kapelusz pełen pomysłów – oświadczyła stawiając przed dziećmi papierowy cylinder z tajemniczymi karteczkami w środku. Podzielimy się na zespoły, z których każdy wylosuje sobie zadanie.
– My już możemy losować! – zawołali Maciek z Adrianem i Tomkiem.
– Proszę bardzo – uśmiechnęła się pani.
Elegancki ludzik
grzecznie kiwa głową,
ma na niej prześliczną
czapkę żołędziową.

– Będą nam potrzebne żołędzie – podrapał się za uchem Adrian.
– Oto one. Patyczki macie na stole, a dziurki zaraz wam wywiercę – obiecała pani. – Kiedy wasz ludzik będzie gotowy, zastanówcie się, co można by zrobić, aby mu się nie nudziło samemu. Może żołędziową panienkę, a może żołędziowego konika i wóz z pudełka po zapałkach?
– Teraz my, teraz my! – dopominały się dziewczyny. Pani przeczytała:
Kasztankowa krowa
dumnie stroi miny,
bo ma bardzo piękne
rogi z plasteliny.

– Ale... kasztan jest taki gładki i śliski – zmartwiła się Zosia. – Plastelina nie będzie się chciała
na nim trzymać.
– Chyba masz rację – zamyśliła się pani. – Trzeba by opracować jakąś technikę... Może najpierw wbić patyczki?
– I oblepić je plasteliną! – zawołała Daria.
– No właśnie! – uśmiechnęła się pani. – Zaraz pomogę wam wbić patyczki, a rogi ulepicie już same.
– Ten ludzik nie chce stać! – zdenerwował się Tomek.
– To załóż mu buty – poradziła Emilka.
– Właśnie – przytaknęła pani i nożykiem rozcięła żołędzia na pół. – Oto butki jak marzenie. Gdy tylko wasz ludzik włoży je na nóżki, może tańczyć poleczkę z przytupem i na pewno się nie przewróci. Następna grupa gotowa?
Śmieszny nosek,
dziarską minę
i kolczastą
ma czuprynę.
Ja to wiem
i ty to wiesz,
że ten zwierz
to mały jeż.

– Tylko... jak zrobić jeża? – zmarszczyła brwi Kinga.
– Nałożymy kasztankowi łupinkę – wymyśliła Ania. – Taką zieloną z kolcami.
– Albo zrobimy mu czuprynkę z buczynowych orzeszków – zaproponowała Patrycja.
– Widzę, że pomysłów wystarczy wam na całą rodzinę jeży – uśmiechnęła się pani.
– Nie zapominajcie, że mamy jeszcze korzenie, patyczki, korę i suchy mech.
– Wyścielimy tym mchem norkę dla naszych jeży – postanowiła Kinga.
– Zostaw trochę na sianko dla naszej krówki – poprosiła Basia.
– Mogę wam to sianko przywieźć – zaproponował Tomek, dolepiając ostatnie kółko do wozu. – Znajdźcie tylko kawałek sznurka na uprząż dla konika.


Źródło: www.blizejprzedszkola.pl

 

Bliżej Przedszkola nr 11/listopada 2013/Małgorzata Maćkowiak, Ewa Stadtmüller

Filmy

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi