SCENARIUSZ ZAJĘĆ „DZIECI PANI POGODY”

Jesteś nauczycielem wychowania przedszkolnego? Przygotowałeś scenariusz zajęć i chcesz podzielić się nim z innymi? Dajemy Ci taką możliwość!
Prezentowane poniżej materiały to Wasze scenariusze zajęć dla dzieci w przedszkolu!
SCENARIUSZ ZAJĘĆ „DZIECI PANI POGODY”
Oceń

SCENARIUSZ ZAJĘĆ „DZIECI PANI POGODY”

 

Grupa: dzieci 4-letnie

Cele ogólne: wspieranie wszechstronnego rozwoju dziecka

Cele szczegółowe:

-       uważnie słucha tekstu literackiego;

-       potrafi zgłaszać się do odpowiedzi, słucha wypowiedzi innych dzieci;

-       odpowiada na pytania własnymi słowami;

-       bierze aktywny udział w zabawach ruchowych;

-        wykonuje polecenia N., bierze udział w zabawach;

-       utrwala zdobytą wiedzę i umiejętności;

-       wykonuje pracę plastyczną;

-       jest kreatywne;

-       współpracuje w małej grupie;

-       czeka na swoją kolej.

 

Cel wychowawczy: okazywanie sobie przyjaźni, podkreślenie przynależności grupowej

Metody pracy: czynne, słowne, samodzielnych doświadczeń, naśladownictwo, oglądowe

Środki dydaktyczne: tekst literacki „Dzieci Pani Pogody”, duży brystol, kredki, flamastry, symbole pór roku dla całej grupy (kwiatuszek, słońce, liść jesienny, płatek śniegu), przykładowe czapki chmurek, słońca, błyskawicy, tęczy, itd. plus pelerynki w kolorze: białym, zielonym, żółtym, pomarańczowym, tektura, sreberko spożywcze, wata, bibuła

Forma pracy: grupowa, zespołowa

 

Przebieg zajęć:

1.      „Dzieci Pani Pogody” (tekst własny, A. Kwaśniewicz-Gąska) - wysłuchanie utworu literackiego, próba odpowiedzi własnymi słowami na zadane do tekstu pytania.

„Dzieci Pani Pogody”

Dawno, dawno temu, za górami i za lasami żyła Pani Pogoda. Była to wesoła istota, która miała niesamowite zdolności - gdy tańczyła poruszała wiatrem, gdy płakała wywoływała deszcz a nawet śnieg, a czasem grad, gdy się złościła pojawiały się grzmoty i błyskawice, a gdy się śmiała grzało słoneczko, gdy wstydziła leciutko wyłaniało się zza chmurek… Pani Pogoda miała czworo dzieci o wdzięcznych imionach: Wiosna, Lato, Jesień i Zima.

Wiosna to była prawdziwa psotnisia. Piękna, zielona, umiała sprawić, że spod śniegu wychodziły kwiaty, obdarowywała delikatnym słoneczkiem, ale… gdy wstała lewą nogą nie krępowała się sprezentować światu a to deszcz, a to śnieg a to słonko na zmianę. Czasem się śmiała, że ludzie nie wiedzą co ubrać – czy czapkę i kurtkę czy krótkie spodenki od tych jej figli i psot.

Lato często się z nią przekomarza. „Ale Ty jesteś niezdecydowana! Lepiej zejdź mi z drogi! Czas zaprosić świat w moje progi!”. Lato bardzo pewna siebie była, niczego się nie bała i nie wstydziła. Słonkiem mocnym przygrzewała, do opalania się w jego promyczkach zapraszała. Wiosna palcem jej groziła, żeby nie była taka miła, więc z tej kłótni często burze się pojawiały i błyskawice strzelały.

Jesień była spokojna, łagodna, choć często zamyślona. Wiatrem obdarowywała przyrodę, by łatwiej jej było gubić liście. Czasem, gdy się zamarzyła pomiędzy pagórkami, aż tworzyła się mgła gęsta jak mleko. Do tego uwielbiała malować, dlatego często o poranku przygrzewała słoneczkiem by liście móc malować pędzlem to na żółto, to na pomarańczowo, czerwono. Prawdziwa artystka! Ale jak to artystki miała swoje kaprysy, gdy jej coś nie wychodziło tupała nogą i zrywał się mocny wiatr, padał deszcz…

Za to Zima kolorów nie lubiła. Była cała biała. Nie chciała mieć problemów z listeczkami więc je wszystkie strącała mrozem. Słoneczko czasem przygrzewało, ale i tak było zimno, mroźno i szczypało w uszy i nos. Nic sobie z kataru Zima nie robiła, bo przecież w zamian dawała bałwana, kulki do rzucania, sanki i łyżwy. Kto by się tak przejmował chorobami.

Pani Pogoda była dumna ze swoich dzieci, które choć razem bawić się nigdy nie chciały to bardzo ze sobą współgrały. Jedno bez drugiego żyć nie mogło. Zawsze Wiosna Zimę wypychała, by już odpoczęła, a Lato rządzić się lubiło więc Wiośnie psikusy robiło i się zawsze gdzieś w jej dniach skryło, Jesień porządku pilnowała, ale nigdy nikogo nie pospieszała, dlatego Zima nigdy punktualna nie była, choć kroczek za nią zawsze kroczyła.

·       Wybrane lub chętne dziecko opowiada o czym było opowiadanie.

·       Inne dziecko wymienia cechy przypisane w opowiadaniu każdej z pór roku.

 

2.     „Cztery pory roku” – wykonanie grupowej pracy plastycznej z charakterystycznymi dla danej pory roku symbolami. Doskonalenie pracy w małym zespole.

Dzieci zostają podzielone na 4 grupy (np. poprzez losowanie karteczek z symbolem kwiatuszka, słońca, liścia jesiennego, płatka śniegu). Przed nimi zostaje rozłożone koło z papieru lub tektury podzielone na cztery równe części. Na jednej części umieszczony zostaje kwiatuszek (taki sam jak symbole losowane podczas dzielenia na grupy), na drugiej słonce, na trzeciej liść jesienny, a na czwartej płatek śniegu.

Zadaniem dzieci jest narysowanie na swojej części koła charakterystycznych dla wylosowanej pory roku symboli. Kwiatuszki to wiosna, słońca to lato, liście jesienne to jesień, a płatki śniegu to zima.

 

3.     „Czapki pogodowe” – zabawa ruchowa z elementem naśladownictwa i ćwiczeń ortofonicznych.

Dzieci podzielone są nadal na cztery grupy. Nauczycielka pokazuje im różne stroje i czapki pogodowe, które dotyczą różnych pór roku: wiosny, lata, jesieni, zimy. Dzieci rozdzielają je zgodnie z wymienionymi cechami i przebierają się w nie. Wspólnie w grupach z pomocą nauczycielki zastanawiają się jak krótko zaprezentować swoją porę roku innym dzieciom. Zabawie towarzyszą elementy improwizacji ruchowych zjawisk pogodowych i zabawa dźwiękonaśladowcza, np. burza wiosną to kołyszące się ręce i arykulacja: szszszsz, pioruny to tupanie nogami i artykulacja: buch!, itp.

 

4.     „Moja czapka pogodowa” – praca plastyczno-techniczna z użyciem materiałów odpadowych w myśl zasady ‘cos z niczego’.

Dzieci tworzą własne czapki pogodowe z bloku technicznego i waty(chmury), sreberka spożywczego (błyskawice), z kolorowego bloku (słońce), niebieskich i białych kartek (krople deszczu i śnieg).

 

 

Opracowała: mgr Aleksandra Kwaśniewicz-Gąska

Twoje uwagi i pomysły