To już pewne! Sześciolatki pójdą do pierwszej klasy

To już pewne! Sześciolatki pójdą do pierwszej klasy
Drukuj Skomentuj

Dziennik "Rzeczpospolita" informuje, że rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy dotyczącej systemu oświaty. Jest już pewne, że we wrześniu przyszłego roku sześciolatki pójdą do pierwszej klasy.

Przyjęcie ustawy o obowiązku szkolnym sześciolatków kończy batalię wielu rodziców oraz środowisk pedagogicznych, aby to opiekunom pozostawić decyzję czy posyłać dzieci w tym wieku do pierwszej klasy. Już we wrześniu 2014 roku część sześciolatków zasiądzie w szkolnej ławie. Będą to dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 r., te maluchy, który przyszły na świat w drugiej połowie rocznika pójdą do szkoły we wrześniu 2015 r.

Sprawdź czy warunki w szkołach odpowiadają potrzebom sześciolatków, wejdź: Szkoły nieprzygotowane na sześciolatki w pierwszej klasie?

W przyjętym projekcie zaznaczono też, że w fazie wprowadzania obniżonego obowiązku szkolnego liczba dzieci w pierwszej klasie nie będzie przekraczać dwudziestu pięciu. Proponowane zmiany mają nie dopuścić do takiej sytuacji, by w tej samej klasie znalazły się maluchy, między którymi jest prawie dwuletnia różnica wieku.

Mając na uwadze obawy rodziców, pedagogów i samorządowców Ministerstwo Oświaty uruchomiło specjalną infolinię, gdzie można zgłaszać uwagi oraz szukać odpowiedzi na nurtujące pytania. Będą one przekazywane odpowiednim kuratoriom oświaty. Numer telefonu pod który należy dzwonić to: 22 3474700. Będzie on czynny od poniedziałku do piątku, w godzinach 10.00-18.00. Stworzono też specjalną rządową stronę internetową (www.6latki.men.gov.pl) poświęconą obniżeniu wieku szkolnego.

 

Sześciolatek do pierwszej klasy...


Nie wszyscy rodzice są zadowoleni z takiego obrotu spraw. Świadczy o tym wniosek o referendum w sprawie obniżenia wieku szkolnego. Podpisało go ponad 900 tysięcy obywateli, którzy są przeciwni tej reformie. Wiele jednak wskazuje na to, że wniosek nie wyjdzie poza fazę głosowań w Sejmie.

Dotychczasowe próby wprowadzenia obowiązku szkolnego sześciolatków rozczarowały wielu rodziców i nauczycieli. Dowodzą tego badania przeprowadzone przez Pedagogium Wyższą Szkołę Nauk Społecznych w Warszawie. Wynika z nich, iż połowa rodziców, którzy rok temu posłali sześciolatki do pierwszej klasy nie jest zadowolona ze swojej decyzji i już by jej nie powtórzyła!

 

Potrzeby emocjonalne dziecka


Dlaczego czują się rozczarowani? Aby zachęcić opiekunów do wcześniejszego zapisania dziecka do szkoły, obiecano wiele płynących z tego korzyści. Obudziło to duże nadzieje, które nie zostały spełnione. Słychać głosy krytyki dotyczące szkolnej infrastruktury oraz przygotowania pedagogów. Kolejnym powodem do niezadowolenia jest fakt, iż szkoła nie może zaspokoić emocjonalnych potrzeb sześcioletnich uczniów. Rodzice zauważyli też problemy wynikające z dużej różnicy wieku wśród uczniów z różnych klas. W skrajnych przypadkach przejawiają się one płaczem bądź lękiem na myśl o konieczności pójścia do szkoły.

Naukowcy zauważają, że rząd bierze pod uwagę głównie intelektualne przygotowanie sześciolatków do nauki w szkole, pomijając przy tym kwestię ich dojrzałości emocjonalnej. Gdy dziecko nie może poradzić sobie z emocjami trudno mu dostosować się do nowej rzeczywistości, co skutkuje także problemami wychowawczymi.

Dowiedz się więcej o emocjach małych dzieci, przeczytaj: Inteligencja emocjonalna u dzieci w wieku przedszkolnym

Spostrzeżenia te potwierdzają nauczyciele, dodatkowo poruszając kwestię tego, iż sześciolatki bywają mało odporne emocjonalnie i pracują we własnym, wolniejszym tempie, co nie służy utrzymaniu ciągłości lekcji.

Przypominamy, że do przeciwników wcześniejszego posłania sześciolatków do szkoły dołączyły niedawno Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" oraz Komitet Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk. Swoje stanowisko środowiska te przedstawiły podczas konsultacji społecznych, poprzedzających przyjęcie nowelizacji ustawy. Decyzję motywowano niedostatecznym dostosowaniem warunków w szkołach oraz brakiem przygotowania nauczycieli. Dzieci sześcioletnie wymagają bowiem innego podejścia do prowadzenia lekcji niż ich siedmioletni koledzy.

Przeczytaj więcej na ten temat, wejdź: Sprzeciw wobec obowiązku szkolnego sześciolatków

Czy Ministerstwu Edukacji Narodowej i całemu rządowi uda się rozwiać te wątpliwości do września przyszłego roku? Niezadowolenie rodziców może odbić się na nastawieniu maluchów do szkoły. Warto więc nadal prowadzić dialog i jak najlepiej przygotować szkoły na przyjęcie dużej liczby mniejszych dzieci. Lata prób powinny przynieść oczekiwany, zarówno przez rodziców, jak i nauczycieli, skutek.

 

Źródło: www.rp.pl

Podobne artykuły

Skomentuj

Dodane komentarze (1)

  • Marteczka
    odpowiedz

    Próbowałam ostatnio moje 5,5 letnie dziecko usadzić przy biurku i zobaczyc ile da radę się skupic (kolorowanki, bajki, żadna nauka). Wytrzymało 1,5 g - a w szkole pierwszaki siedzą przecież dłużej! Czy da radę? Nie mam pojęcia.
    Niechęć do reformy nawet nie wynika ze złej woli mojej czy coś, bo naprawdę się staram, nawet biurko kupiłam specjalne dla maluchów ( http://mebledladziecka.com.pl/ ) żeby nie było, kredki okrąglutkie, żeby sie nie zacięło itd... ale na wiekową niedojrzałośc i wielka przezorność nie da rady...

Tagi