Trzylatek w przedszkolu

Ewa Piasek,

Witam, ostatnio pytałam Panią o mojego synka, który idzie do przedszkola - nie wyobrażałam sobie jak on sobie poradzi . Otóż jest lepiej niż myślałam, to jest dopiero początek bo 4 dni dopiero chodzi, ale jest dobrze. Tylko rano jest nieciekawie ponieważ wszystkie dzieci z reguły płaczą na sali, to i Filip w płacz. Dziś rano też nie chciał wyjść z samochodu, no ale konsekwentnie go zostawiłam . No i troszke popłakał, ale potem się bawił. Niepokoi mnie jedna sytuacja - dziś zauważyłam, że w łazience rozmawia z fikcyjnym panem i tłumaczył temu "panu", że czekał na mamę i było mu smutno bo mama nie przychodziła . Ja oczywiście mu codziennie tłumaczę, że go kocham, że po niego przyjadę, ale czy to nie za mało????

Monika Filip
specjalista

Witam serdecznie, cieszę się, że pierwsze dni w przedszkolu nie były aż tak stresujące i że wszystko dobrze się układa. Co do rozmów z fikcyjnym „panem”, warto porozmawiać z wychowawcami czy w przedszkolu podczas zabawy dziecko również rozmawia z wyobrażonym przyjacielem. Zwykle wszelkiego tego typu zachowania nie są powodem do obaw, dzieci często wyobrażają sobie postacie, z którymi rozmawiają, bawią się, dzielą swoimi problemami i radościami.

Na pewno dziecko odczuwa w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu brak mamy, gdyż do tej pory była to dla niego osoba, z którą spędzało cały czas, ale można temu zaradzić. Warto ustalić czas przyjścia po dziecko, ale nie na zasadzie „będę po ciebie o 15:00”, gdyż nasz maluch nie rozumie pojęcia czasu tak jak my. Warto zatem ustalić wspólnie z dzieckiem, że, np. będziemy po nie przychodzić po obiedzie, czy też po podwieczorku. Oczywiście należy ustalić taki czas odbioru, w którym my sami będziemy w stanie się wyrobić, tak aby nie dopuścić do sytuacji, że dziecko na nas czeka, bo przecież mama miała być po obiedzie a tym czasem jej nie ma. Do takiej sytuacji nie można dopuścić.

Jeśli wiemy, że się spóźnimy można zadzwonić do przedszkola i poprosić do telefonu wychowawcę może nawet z dzieckiem, tak aby uprzedzić je o zmianie planu. Dla dziecka najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, a to z kolei związane jest z dostosowaniem się malucha do pewnych codziennych rytuałów, czynności, zadań, które następują po sobie. Gdy synek zacznie czuć się pewniej w przedszkolu będziecie mogli wydłużać jego czas pobytu i nieco zmieniać porę odbierania. Mam nadzieję, że tych kilka rad pomoże.

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!