„W naszej grupie jest zawsze wesoło” - scenariusz zajęć dla przedszkolaków

Jesteś nauczycielem wychowania przedszkolnego? Przygotowałeś scenariusz zajęć i chcesz podzielić się nim z innymi? Dajemy Ci taką możliwość!
Prezentowane poniżej materiały to Wasze scenariusze zajęć dla dzieci w przedszkolu!
„W naszej grupie jest zawsze wesoło” - scenariusz zajęć dla przedszkolaków
3.0
1 ocena
Oceń
{

Cele zajęć:
- kształcenie postawy koleżeństwa i przyjaźni;
- kształcenie właściwej postawy wobec innych;
- rozwijanie umiejętności współdziałania w grupie;
- czerpanie radości ze wspólnej zabawy.

Przebieg zajęć:

 

1. Dzieci w kole na dywanie, powitanie piosenką „Podaj rękę koleżance”; dzieci śpiewają piosenkę i odtwarzają ruchem jej treść.

 

2. Zagraj razem ze mną rozdanie instrumentów, powtarzanie rytmów według wzoru nauczyciela, próba stworzenia w grupach akompaniamentu do piosenki.

 

3. „Kolczasta przyjaźń” - wysłuchanie opowiadania Marioli Jarockiej. Swobodne wypowiedzi dzieci na temat treści opowiadania. Kto to jest przyjaciel - mapa myśli, nauczyciel zapisuje lub rysunkiem przedstawia pomysły dzieci.

 

„Kolczasta przyjaźń”

 

Na skraju lasu, pod jednym z krzaczków, miał swoją norkę mały jeż. Jeż ten nazywał się Ambroży i był bardzo samotny. Żadna wiewiórka, żadna mysz, czy nawet ślimak nie chciały się z nim przyjaźnić, gdyż bały się jego kolców. I tak żył sobie jeżyk nieszczęśliwy i marzył o tym, aby choć raz spotkać kogoś podobnego do siebie.

 

Któregoś wieczora, jak zwykle przytupał na taras leśniczówki, gdzie mała Kasia wystawiała mleczko dla swoich kotów. A koty były dwa. Dionizy i Wincenty. Oba rude i okropnie złośliwe. Jeż Ambroży bał się ich jak ognia i przychodził dopiero wtedy, gdy koty już dawno spały. Na szczęście dla jeża koty za mlekiem nie przepadały i codziennie zostawiały prawie pełną miseczkę. Tak też było tym razem. Mleko już
z daleka bieliło się i pachniało z daleka, gdy nagle zdumiony Ambroży o coś się potknął.
- Oj - zawołał cichutko i wyciągnął przed siebie łapki, spytał:
- Co to? Kto to?

Nagle jęknął, bo poczuł, że coś długiego i ostrego wbiło mu się w łapkę. Wystraszony natychmiast zapomniał o mleku i już miał uciekać, gdy nagle usłyszał takie oto słowa:
- Jest tu ktoś?
Ambroży bardzo zdziwiony i bardzo wystraszony, odpowiedział:
- Bardzo pana przepraszam, szanowny panie kocie. To ja jeż Ambroży. Nie chciałem pana obudzić. To tylko tak przez pomyłkę - dodał, gdyż sądził, że z samym kocurem ma do czynienia.
I już miał odejść, gdy ów głos znów się odezwał:
- Hej! zaczekaj i nie bój się, bo kotem nie jestem na pewno. Daję ci na to moje kolczaste słowo.
Słysząc to Ambroży, rozmasował bolące miejsce na łapce i z lękiem zapytał:
- To kim jesteś, jeśli nie kotem?
- Głos roześmiał się gromko i odparł:
- Mam na imię Jarek i jestem kaktusem!
- Kaktusem? - zdziwił się jeżyk.
- Tak - roześmiał się kaktus Jarek - kaktusem, czyli egzotyczną rośliną, która pochodzi z ciepłych krajów i cała jest pokryta kolcami. Mogłeś o mnie nie słyszeć, co jestem tu dopiero od dziś.
Na te słowa Jeż Ambroży, aż podskoczył z zadowolenia.
- To masz kolce? A ja myślałem, że tylko ja jestem kolczasty!
Kaktus zaśmiał się tak głośno, że omal nie obudził kotów.
- O, gdybyś tylko zobaczył mój brzuch, przestałbyś tak myśleć - powiedział. Żaden z kwiatów nie chce stać obok mnie, dlatego postawili mnie tu na tarasie.
- To tak jak ze mną - smutno westchnął jeżyk - Nikt nie chce się ze mną przyjaźnić, bo jestem inny.
- Oj wiem coś o tym - powiedział Jarek i zapadła długa cisza.
Właśnie w tej chwili wietrzyk przegonił ciemne chmury zza których wyjrzał księżyc.
W jego świetle Jeżyk mógł przyjrzeć się kaktusowi. A po chwili i roślina i zwierzak zaczęli się przyglądać sobie nawzajem. Kaktus próbował nawet policzyć kolce kolegi, ale przy 40 sobie odpuścił. Ambroży zaś zapomniał o kotach, ślimakach i wiewiórkach, którzy nie chcieli być jego przyjaciółmi, po czym bardzo zadowolony powiedział:
- Jak to dobrze, że się spotkaliśmy. Czy wiesz, co to oznacza? Jakie to może mieć dla nas znaczenie? - spytał i już po chwili w jego kolczastej główce zaświtała pewna myśl - A może się zaprzyjaźnimy? Co Ty na to Jarku?
- Kaktus, gdyby mógł podskoczyłby z radości, ale że nie umiał tego zrobić powiedział tylko:

Twoje uwagi i pomysły

Tagi