Wprowadzenie dzieci w świat pisma

Wprowadzenie dzieci w świat pisma

Od najwcześniejszych lat swego życia małe dzieci w czasie poznawania otaczającego je świata napotykają słowo drukowane, które je zaciekawia tak samo, jak wszystkie inne rzeczy z jego najbliższego otoczenia. Wiek przedszkolny jest okresem uczenia się okazjonalnego.

Współczesne dziecko jest pobudzane do poszukiwań i odkrywania tajników słowa pisanego otoczeniem kulturowym. Składają się na nie napisy w telewizji, w książkach specjalnie do tego wieku przeznaczonych, litery na sklepach, przystankach autobusowych, tramwajowych. Znany jest powszechnie, od dawna przedstawiony w psychologii rozwojowej, pęd małych dzieci do zdobywania coraz większej ilości informacji o otaczającym je życiu przyrodniczym i społecznym. Ten "głód wiedzy" nie omija także ich zaciekawień drukiem. Korzystna jest dla dziecka sytuacja, gdy dorośli zaspokajają tę potrzebę. Tym samym wzmagają chęć dalszych poszukiwań i rozszyfrowania przez malca kodu kreskowego. Najmocniejszego zaakcentowania wymaga główna cecha wieku przedszkolnego, jaką jest zabawa, stanowiąca podstawowy rodzaj działalności dzieci oraz podstawową formę ich aktywności.

W konwencji zabawy można dziecku przybliżyć i pomóc zrozumieć trudne, problemy nie znanego mu jeszcze świata. Są dzieci pragnące uniezależnić się od osób dorosłych, które nie zawsze chcą i mogą im poczytać. Wiedzą że czytanie jest sposobem na zdobywanie ciekawych informacji, może dostarczyć wielu miłych przeżyć. Są dzieci, które nudzą się wśród starszego rodzeństwa, wśród dorosłych i odkryły, że czytanie może je wprowadzić w ten inny świat. Pytając o litery, o wyrazy, o druk w naturalny sposób narzucają dorosłym zainteresowanie się ich dziecięcymi sprawami. Moje zainteresowanie wzbudziła metoda Ireny Majchrzak, która stworzyła swoją własną metodę wprowadzenia dziecka w świat pisma.


W toku pracy z dziećmi przekonała się, że imiona własne dzieci mogą zastąpić im elementarzowe książki, pomóc w obserwowaniu słów i nakładających się na nie liter, tak by doszły same do odkrycia alfabetycznego szyfru pisma. Jak pisze Majchrzak, w imieniu jest zawarta ogromna moc. Jest ono symbolem naszej tożsamości, wypowiedziane czy napisane, jest źródłem wzruszenia dla każdej osoby, dziecka czy dorosłego. Moment wręczenia dziecku kartki z imieniem można traktować jako akt inicjacji, ważnej w jego życiu chwili otwierającej mu drogę do książek i zawartej w nich wiedzy. W trakcje inicjacji dziecko doświadcza, że oto ono samo może być wyrażone za pośrednictwem pisma, może być napisane i przeczytane. Zaczyna rozumieć jaki związek istnieje pomiędzy napisanym słowem a jego desygnatem. Od samego początku wchodzi w świat pisma jako w świat znaczeń, a nie izolowanych liter do którego kluczem staje się jego własne imię. I. Majchrzak uważa, iż akt inicjacji powinien być przeprowadzony od razu u progu przedszkola z każdym dzieckiem, niezależnie od jego wieku. Jej zdaniem największe korzyści odnoszą dzieci najmłodsze, choćby nawet trzylatki ponieważ będą one miały szansę swobodnego, wolnego od przymusu obcowania z pismem na długo przedtem, nim doświadczą, że należy ono do sfery objętej szkolną dyscypliną. Otrzymanie kartki z własnym imieniem powinno być elementem pomagającym w orientacji i w przestrzeni. Znaczki, którymi oznacza się miejsca w szatni, łazience są zbyteczne, ponieważ symbol tożsamości dziecka, abstrakcyjny napis już dziecko trzyletnie jest w stanie zrozumieć. Trzyletnie dzieci mogą również odnajdywać swoje litery na taśmie z alfabetem i mogą układać z liter swoje imiona. Zaś dzieci czteroletnie powinny już mieć zaprezentowane wizytówki i litery alfabetu i grać w loteryjkę. Mogą wykonać swoją taśmę z alfabetem, a następnie zacząć robić ćwiczenia z nazywaniem świata. Stopniowo i w sposób naturalny dzieci przygotowują się do samodzielnego czytania. Irena Majchrzak krytykuje przywiązanie uwagi do analizy słuchowej wyrazu. Uznaje to jako zatrzymanie się na słabościach i brakach dziecka. Dziecko jest znacznie wcześniej gotowe, by podjąć grę czytania niż trud pisania, a naszym zadaniem jest umożliwić mu to pomimo jego ruchliwości, braku umiejętności dłuższego skupienia uwagi, faktu istnienia dwóch form pisma.

Chłonny umysł małego dziecka jest w stanie bez trudu, wśród zabawy poznać to, co po szóstym roku życia staje się znacznie trudniejsze. Akt inicjacji jest początkiem drogi dziecka od własnego imienia do umiejętności czytania w trakcje której I. Majchrzak proponuje:
- ścianę pełną liter
- prezentację alfabetu
- targ liter
- grę w sylaby
- nazywanie świata

W metodzie tej przechodzi się od litery do głoski, odwrotnie niż w metodzie analityczno- syntetycznej. Autorka uważa, że pismo jako fenomen wizualny powinno być poznawane wzrokowo. Litery istnieją rozdzielnie, więc łatwo je wyróżnić i rozpoznać. Opierając się na własnych doświadczeniach w pracy z dziećmi cztero i pięcioletnimi wyżej wymienioną metodą zachęcam nauczycieli przedszkoli do stosowania jej w swojej pracy wychowawczo dydaktycznej, gdyż daje duże efekty i sprawia wielką radość dzieciom z osiągniętych i słów aprobaty wyrażonych przez nauczycielkę i inne osoby z ich otoczenia.

Autor: Grażyna Prysak

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi