Zachowanie, jak reagować

Małgorzata,

Witam, piszę już z bezsilności. Może dostanę trochę pocieszenia i jakieś rady. Syn wkrótce 3 lata. Uczęszcza do żłobka. Mam problemy z jego zachowaniem na placu zabaw. Już nie wiem jak reagować na jego zachowanie.. Otóż zdarza mu się w sumie prawie za każdym razem jak jesteśmy wśród dzieci, że popycha, zabiera zabawki lub bije inne dzieci. Nie jest to bardzo agresywne.. No ale jest.. Już czasami nie chce z nim iść na plac zabaw, bo boję się spojrzeń innych rodziców. W zlobku panie się na niego nie skarżą, aczkolwiek wiem, że także zdarza mu się zabieranie zabawek. Za każdym razem ma. Tłumaczone, że tak nie mozna, że to boli, że dzieciom jest przykro itp. Zauważyłam, że ze starszymi dziecmi potrafi się ładniej bawić, do małych wcale nie ma delikatności. W domu potrafi podejść i bez powodu uderzyć ręką. Robi często po złości.. Choć wie że pewnych rzeczy nie może robić.

specjalista

Syn ma 3 lata. To wiek, w którym relacje z rówieśnikami dopiero zaczynają się nawiązywać. Dzieci uczą się życia w grupie. To proces, który tak naprawdę trwa sobie latami, aż do dorosłości. Dziecko coraz bardziej chce samostanowić o sobie, czuć się niezależnie, chce podejmować swoje własne wybory. I to jest niesamowite! Niemniej bardzo często pojawiają się u dzieci właśnie takie zachowania jak Pani opisała. Warto odkrywać potrzebę jaka stoi za danym zachowaniem – co się takiego dzieje, że syn popycha, uderza, zabiera zabawkę? Co jest dla niego takie ważne, o co on dba? Jeżeli w taki sposób podejdzie Pani do tematu pozwoli to zaopiekować sytuację z innej strony. Potrzeby jakie stoją za zachowaniem są piękne, niemniej samo zachowanie niekoniecznie jest akceptowane przez inne dzieci. To zrozumiałe ze strony tych dzieci. Warto więc rozmawiać z synem co może zrobić zamiast uderzania czy popychania. To jest wspieranie go w konflikcie z innymi dziećmi.
Chciałabym jeszcze nawiązać do zdania, w którym napisała Pani, że nie chce Pani chodzić na plac zabaw ponieważ boi się wzroku innych rodziców. To już jest temat, który Pani sama ze sobą może sobie przepracować. Co jest trudnego w tym wzroku innych rodziców? Czy Pani pojawia się jakieś poczucie winy w związku z zachowaniem syna? Czy może jest Pani zmęczona jego zachowaniami, a może czuje Pani bezradność? Jestem otwarta na to by kontynuować wspieranie Pani, wydaje mi się, że szersza konsultacja mogłaby poszerzyć Pani widzenie trudnych zachowań syna.

Skomentuj

Zobacz także:

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!