Zielona noc sześciolatka

Zielona noc sześciolatka

W ciągu 4-5 letniego pobytu dzieci w przedszkolu staramy się wyposażyć je w wiedzę i umiejętności, które będą im potrzebne w życiu codziennym i przygotują je do podjęcia nauki w szkole. Chcielibyśmy również, by opuszczając przedszkole zabrały ze sobą ogromny bagaż miłych wspomnień. Jednym z nich być może będzie uroczystość zakończenia pobytu w naszym przedszkolu - „Zielona noc sześciolatka”.

Pojęcie „Zielona noc” kojarzy się nam z dzieciństwa z zakończeniem pobytu na obozie czy kolonii letniej. Tej ostatniej nocy dzieci robią swoim wychowawcom oraz sobie nawzajem dowcipy: smarowanie pastą do zębów, zamiana odzieży, zawiązywanie lub usuwanie sznurowadeł, umieszczanie w pościeli żab, mrówek czy jaszczurek i wiele innych. Niektóre z tych pomysłów trudno czasami nazwać małymi psikusami.

Na szczęście organizowana przez nasze przedszkole „Zielona noc” z tego rodzaju działaniami nie ma nic wspólnego, a z jej nazwą łączy ją tylko fakt spędzenia przez sześciolatki i ich nauczycieli ostatniego dnia i nocy w przedszkolu oraz wspaniała zabawa.

Organizując to przedsięwzięcie, chcieliśmy uatrakcyjnić coroczną tradycję pożegnania sześciolatków. Do tej pory spotykaliśmy się w ciągu dnia z dziećmi, rodzicami i pracownikami przedszkola na uroczystości, na której sześciolatki żegnają się z „przedszkolem” prezentując specjalnie przygotowane z tej okazji przedstawienie. Dzieci pięcioletnie obdarowują odchodzących kolegów przygotowanymi przez siebie upominkami, które wręczają w czasie krótkiej części artystycznej.

Od 2004 roku czerwcowe spotkanie pożegnalne odbywa się wieczorem, a „sześciolatki” zostają w przedszkolu, by spędzić w nim noc pełną szaleństw. Dzieci wraz z rodzicami oraz inni zaproszeni goście przybywają do przedszkola na godz. 17.30. W sali noclegowej sześciolatki wybierają sobie leżak do spania i zostawiają wszystkie rzeczy potrzebne do „przetrwania” (przytulankę, „śpiące wory”- śpiwory, poduszeczki pod główeczki, przybory toaletowe, pidżamę, latarkę, „małe co nieco” , jak mawiał Kubuś Puchatek) oraz inne akcesoria niezbędne do zabawy.

Następnie rozpoczyna się część artystyczna, która przebiega wg wcześniej opisanego schematu. Jak zwykle nie obchodzi się bez podziękowań, wzruszeń i łez. Około godz. 19.00 goście i rodzice po czułych pożegnaniach rozchodzą się do domów. Dopiero wtedy rozpoczyna się prawdziwa zabawa. Poniżej zamieszczam opis przebiegu pierwszej edycji „Zielonej nocy”, która odbyła się w piątek 18 czerwca 2004 roku.

Przebieg „Zielonej nocy”

(W planach mieliśmy ognisko i podchody na terenie ogrodu przedszkolnego, ale pogoda spłatała nam figla - lało jak z cebra i wszelkie atrakcje musieliśmy ograniczyć do pobytu w budynku. Oczywiście byliśmy przygotowani na każdą ewentualność.)

1. Spotkanie w sali różnych atrakcji – zabawy na powitanie, integracyjne, ruchowe, taneczne, z chustą animacyjną zaczerpnięte z warsztatów i propozycji muzycznych i literackich Polskiego Stowarzyszenia Pedagogów i Animatorów „KLANZA”.

2. „Prosimy o uśmiech” - wykonanie przez uczestników „Zielonej nocy” wspólnej fotografii- tablo rysowanie własnych podobizn na małych, kolorowych karteczkach, podpisywanie ich, przyklejanie powstałych zdjęć na szary papier, przygotowanie kwiatów z kolorowych gazet, wykonanie z nich ozdobnej ramki do powstałej fotografii, zawieszenie zdjęcia w holu głównym przedszkola na pamiątkę spędzonych chwil.
         
3. Poczęstunek w sali bankietowej – wspólne spożywanie posiłku przy długim stole biesiadnym.

4. Mini playback show – występy nauczycieli i dzieci  do wybranych i przygotowanych przez siebie utworów (Scena – ekran z prześcieradeł, na którą dzieci rzucają  obrazy z grafoskopu: narysowane na folii, układane, wycinane z papieru, stateczne i ruchome)

5. Dyskoteka – swobodna ekspresja taneczna

6. „Świat cieni” - zabawa przy muzyce relaksacyjnej
(widownia, ekran z prześcieradeł) - obserwowanie przez widownię występów dzieci znajdujących się za ekranem- tworzenie figur indywidualnie i w zespołach, taniec, rzucanie światła latarkami.

7. „Nocna toaleta”- przygotowanie do spania.

8. Cała Polska czyta dzieciom – czytanie na dobranoc.

9. Cisza nocna – ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie... (Nic nie było! Mimo naszych obaw, noc przebiegła bardzo spokojnie. Dzieci pod stałą opieką spały jak susły.)

10. Pobudka – nie było o 6.00 trąbki obwieszczającej pobudkę. Dzieci wstawały wg własnego zegara biologicznego, a potem budziły się nawzajem. Te które wstały jako pierwsze myły się i czekały na swoich kolegów w sali telewizyjnej oglądając bajki i programy telewizyjne.

11. „Małe co nieco” - jak mówi Kubuś Puchatek - wspólne śniadanie, a następnie dzielenie się swoimi wrażeniami.

12.  „Całuski, całuski jeszcze raz całuski
od stęsknionego tatusia i mamuśki”
Odbiór dzieci godz. 9.00 z chętnymi rodzicami i dziećmi porządkowanie przedszkola.

Komentarz  – na serio

Do „Zielonej nocy” przygotowywaliśmy się już od początku roku kalendarzowego. Na zebraniu z rodzicami podsumowującym pracę dydaktyczno – wychowawczą w pierwszym półroczu, zapoznaliśmy rodziców z naszą propozycją dotyczącą zorganizowania „Zielonej nocy” dla sześciolatków. Pomysł cieszył się ogromnym zainteresowaniem, uzyskaliśmy ich aprobatę. W marcu na „Kiermaszu Wielkanocnym” zebraliśmy ze sprzedaży prac dzieci fundusze na wyżywienie (kolacja, śniadanie, łakocie). W czerwcu zebraliśmy pisemne oświadczenia - zgody rodziców na udział dzieci w „Zielonej nocy”.  Nauczyciele przejęli pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci, oprócz nich w placówce przebywał dyrektor i wicedyrektor. Powiadomiliśmy również policję, która częściej niż zwykle patrolowała okolice przedszkola. Obawialiśmy się, że dzieci mogą źle znosić rozłąkę z bliskimi, dlatego rodzice zobowiązali się do pobytu w domu, w zasięgu telefonu. Na szczęście żadne dziecko nie płakało, przebywało przecież w dobrze mu znanym przedszkolu i pod opieką znanych mu osób.

Komentarz  – pół żartem, pół serio ...

Wszystkim się bardzo podobało. Dzieci szczęśliwe, wyspane i uśmiechnięte. Panie zadowolone lecz niewyspane i zmęczone.
Rodzice zestresowani i zdziwieni, że ich pociechy były tak dzielne. Budynek przedszkolny nadal stoi!

Opracowała: Mirosława Sadowska

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi